Czy trzeba myć jagody? Ten błąd prowadzi do choroby mylonej z rakiem!

Czarne jagody wyróżniają się zarówno wybornym smakiem, jak i wyjątkowymi właściwościami prozdrowotnymi. Mimo to zaleca się powstrzymanie się od konsumpcji tych owoców bezpośrednio po zerwaniu. Nieumyte jagody bowiem stanowią potencjalne źródło groźnej bąblowicy.

Jagoda czarna
Autor: Shutterstock Jagoda czarna może być zarażona jajami tasiemca bąblowca, dlatego tak ważne jest mycie owoców

Małe czarne cudo

O tym, jak zdrowe są czarne jagody, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Te niewielkie owoce kryją w sobie przede wszystkim ogromne pokłady antocyjanów, które zbawiennie wpływają na mózg i wzrok. Twierdzi się na przykład, że dzięki temu, iż w trudnych czasach II wojny światowej angielscy lotnicy jedli duże ilości konfitur z czarnych jagód, ustrzegli się kurzej ślepoty, która utrudnia widzenie w nocy.

Czarne jagody doceniali też nasi słowiańscy przodkowie. Zauważyli, że tam, gdzie rosły jagody, rosły też zdrowe bory. Czarna jagoda zapewnia bowiem glebie cenną próchnicę. Tymi owocami leśnymi nie gardziła też nigdy zwierzyna leśna chętnie zjadająca owoce tej skromnej roślinki żyjącej blisko ziemi. Szybko zauważono, że czarna jagoda chroni przed pasożytami dróg pokarmowych, a suszona łagodzi biegunkę.

O tym, jak mocno czarna jagoda jest zakorzeniona i ceniona w naszej tradycji, świadczy choćby legenda łączona z osobą Matki Boskiej i Dniem Matki Boskiej Jagodnej przypadający na 2 lipca. Wierzono, że gdy była już brzemienna i podążała przez las na spotkanie z Elżbietą, po drodze żywiła się owocami leśnymi, przede wszystkim jagodami, także malinami i poziomkami. Dlatego zgodnie z tradycją 2 lipca kobietom nie wolno spożywać tych owoców, by symbolicznie nie odebrać wędrującej Maryi jedynego pokarmu.

Dobrodziejstwo substancji czynnych jagody czarnej znajdziemy nie tylko w owocach, lecz także w listkach.

Zobacz, co można z nich zrobić:

nalewkę z owoców jagód, czyli jagodziankę

nalewkę listkówkę

jagodowy sernik na zimno

ucierane ciasto z jagodami

biszkoptową roladę z jagodami

rożki z jagodami

bułeczki drożdżowe z jagodami

jagodowe mohito

sorbet jagodowy

Czarne jagody, czyli borówki czernice: właściwości zdrowotne i odżywcze

Choroba brudnych jagód to nie mit

Oprócz niewątpliwych walorów odżywczych i smakowych w owocach jagód może się kryć coś jeszcze – i to groźnego, niechcianego. To jaja niebezpiecznego tasiemca bąblowca. Jest on roznoszony przez leśne zwierzęta, a przede wszystkim lisy – zbadano, że 1 na 3 jest nosicielem bąblowca. Mało tego, również koty i psy, które obwąchiwały kał zarażonego zwierzęcia, same stają się jego nosicielem. U człowieka zarażenie się bąblowcem może nastąpić przez potarcie ust brudną skażoną ręką. Jak widać higiena – dokładne: mycie rąk – to podstawa zdrowia.

Tasiemiec bąblowca wywołuje w organizmie poważną chorobę ­ – bąblowicę. Jest trudna do zdiagnozowania, na dodatek jej objawy mogą być widoczne dopiero po 5–10 latach. Otorbielona larwa bąblowca bywa mylona przez lekarzy z nowotworem. Nawet jeśli jest prawidłowo rozpoznana i usunięta, nie gwarantuje to, że pasożyt został do końca usunięty. Z tego powodu pacjent pozostaje przez 10 lat pod stałą kontrolą lekarza.

A czym grozi bąblowica? Przede wszystkim zniszczeniem wątroby, płuc, nerek, a także mózgu i to do tego stopnia, że w końcowym stadium człowiek w zasadzie przestaje funkcjonować i umysłowo, i fizjologicznie. W najgorszym wypadki bąblowica po długiej i wyniszczającej chorobie prowadzi do śmierci.

Bąblowica – objawy zależą od umiejscowienia pasożyta

Podstępny charakter bąblowicy polega na tym, że przez wiele lat, nawet dekadę, może rozwijać się w ukryciu, nie dając żadnych specyficznych objawów. Dolegliwości pojawiają się dopiero wtedy, gdy rosnąca torbiel, wytworzona przez organizm wokół larwy, zaczyna uciskać na sąsiadujące tkanki i narządy. To właśnie lokalizacja cysty decyduje o rodzaju symptomów, które mogą być bardzo zróżnicowane.

Przykładowo, jeśli torbiel bąblowca zagnieździ się w wątrobie, co zdarza się najczęściej, typowym objawem bywa żółtaczka. Jej obecność w płucach może skutkować dusznościami i krwiopluciem, a w nerkach prowadzić do krwiomoczu. Z kolei umiejscowienie cysty w mózgu nierzadko objawia się uporczywymi bólami głowy oraz poważnymi zaburzeniami psychoneurologicznymi.

Diagnostyka i leczenie bąblowicy

Ze względu na powolny rozwój i niecharakterystyczne objawy, diagnostyka bąblowicy bywa skomplikowana. Zdarza się, że zmiany wywołane przez pasożyta są początkowo mylone ze zmianami nowotworowymi. Kluczową rolę w rozpoznaniu choroby odgrywają badania serologiczne, które pozwalają wykryć we krwi specyficzne przeciwciała skierowane przeciwko bąblowcowi, a także badania obrazowe, takie jak USG, tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny.

Leczenie bąblowicy jest procesem długotrwałym i zależy od stadium zaawansowania choroby. Zazwyczaj stosuje się kurację lekami przeciwpasożytniczymi (np. albendazolem), która może trwać wiele miesięcy, a nawet lat. W wielu przypadkach najskuteczniejszą metodą jest chirurgiczne usunięcie torbieli. Zabieg ten często uzupełnia się farmakoterapią, aby zminimalizować ryzyko nawrotu choroby.

Jak się ustrzec bąblowicy?

Przede wszystkim należy się wyzbyć zwyczaju jedzenia owoców leśnych prosto z krzaczka – muszą zostać opłukane pod bieżącą wodą. Nie wolno pić nieprzegotowanej wody prosto ze strumienia, bo tam również mogą się znajdować jaja tasiemca bąblowca i zresztą innych pasożytów też. I to, co pandemia COVID-19 powinna nam na stałe zakodować w naszych zachowaniach: należy dokładnie myć ręce, zawsze. W przypadku jagodobrania dotyczy to nie tylko umycia rąk po samym zbieraniu jagód, lecz także po kontakcie ze zwierzętami, które zabraliśmy ze sobą, bo one przecież mogły mieć poza naszą kontrolą kontakt z odchodami zakażonego zwierzęcia.

Rocznie zdarza się ponoć 40 zakażeń tasiemcem bąblowca – oczywiście tych zdiagnozowanych. I niech nie będzie łudzące, że to 1 na 1 000 000 przypadków, bo co, jeśli ten jeden trafi akurat na nas? W kręgu moich znajomych była osoba, której jedna brudna jagoda zmarnowała życie. Jej przypadek skutecznie mnie oduczył jedzenia jagód prosto z krzaczka.

Jak skutecznie myć jagody, by pozbyć się zagrożenia?

Standardowe płukanie owoców pod zimną, bieżącą wodą jest ważne, ale w przypadku jaj tasiemca bąblowca może okazać się niewystarczające. Pasożyty te giną dopiero w temperaturze około 60 stopni Celsjusza. Dlatego, jeśli planujemy jeść jagody na surowo, najbezpieczniejszą metodą jest ich krótkie sparzenie gorącą wodą.

Wystarczy umieścić owoce na sicie lub w durszlaku i delikatnie przelać je wodą o wspomnianej temperaturze. Należy pamiętać, aby nie robić tego gwałtownie i z dużej wysokości, by nie uszkodzić delikatnej struktury jagód. Trzeba mieć jednak świadomość, że taki zabieg może sprawić, iż część owoców straci swoją jędrność, kolor, a nawet popęka. Mimo to jest to najskuteczniejszy domowy sposób na zminimalizowanie ryzyka zakażenia bąblowicą przy spożywaniu świeżych leśnych darów.