Ryby – samo zdrowie? Jakie ryby należy jeść, a jakich trzeba unikać?

Ryby – samo zdrowie? Jakie ryby należy jeść, a jakich trzeba unikać?

Autor Zdjęcia: Shutterstock

Ryby należy jeść 2 razy w tygodniu, ale nie wszystkie gatunki ryb są zdrowe - o czym warto pamiętać podczas zakupów.

Nie ma wątpliwości – ryby są zdrowe i powinno się je jeść dwa razy w tygodniu. Jednak nie każdy gatunek ryby będzie w naszej diecie wartościowym składnikiem. Najbardziej popularne w Polsce ryby zaliczają się właśnie do kategorii niekoniecznie najbardziej zdrowych! Sprawdź, które gatunki ryb są najlepsze dla zdrowia.

Panga i tilapia

Najczęściej kupowanymi gatunkami ryb (zapewne ze względu na cenę) są panga i tilapia. Niektórzy eksperci wyrażają nawet opinię, że nadużyciem jest  nazywanie ich rybami. Są to raczej twory genetyczne, które powstały specjalnie z przeznaczeniem na masową produkcję. Obie ryby są słodkowodne, nie mają więc walorów odżywczych ryb morskich i w ogóle walorów, których od ryb oczekujemy – nie ma w nich jodu, kwasów omega-3, jest co prawda białko, ale można je do organizmu dostarczyć także w inny sposób. Panga i tilapia są hodowane w małych akwenach wodnych w Azji, przede wszystkim w Wietnamie. W takich koloniach ryby zatraciły naturalną zdolność rozmnażania i żeby to nie przeszkadzało w ich rozwoju, są faszerowane hormonami rozrodczymi (np. gonadotropiną kosmówkową, czyli hormonem produkowanym w trakcie ciąży przez zarodek). Ryby dokarmiane hormonami wzrostu mają ogromny wpływ na dzieci, które zbyt szybko rosną w przypadku dostarczania im produktów z nadmierną ilością modyfikowanych hormonalnie produktów.

Łosoś

Kolejną popularną rybą jest łosoś. Im jest bardziej pomarańczowy, tym mniej zdrowy. Najlepiej, żeby mięso miało odcień jasnobeżowy lub jasnoróżowy. Charakterystyczny kolor łososia to efekt karmienia mączką karotenową, również hormonami wzrostu. A to dlatego, że łosoś w naturze dosyć długo żyje, a więc i wolno dorasta. Takie hodowle są nieopłacalne, a więc sztucznie przyspiesza się ich przyrost wagi. Generalnie „pomarańczowy” łosoś nie należy do gatunków ryb wysokiej jakości i nie powinniśmy spożywać go zbyt często.

Okoń

Najlepszej jakości są okonie polskie, natomiast w sklepach dominuje okoń nilowy. Rby są ważnym źródłem kwasów omega-3, czyli obniżających poziom cholesterolu, a okoń nilowy zawiera dużo kwasów omega-6 i palmitynowego, czyli substancji podnoszących poziom złego cholesterolu. Dlatego tak ważne jest sprawdzanie kraju pochodzenia tej ryby.

Tuńczyk

Tuńczyk - nieważne czy świeży czy z puszki - wszystko zależy od kraju pochodzenia ryby. Tuńczyk uzyskuje swoje „łowne” rozmiary w wieku około 40 lat! Mamy więc do czynienia z rybą, która latami pływa w wodach, gdzie kursują statki, z których wycieka ropa, zdarzają się katastrofy etc. To powoduje, że wykrywa się w nich duże stężenie metali ciężkich (np. rtęci i kadmu), znacznie przewyższające normy, które możemy wprowadzać do organizmu.

Krewetki

Co prawda są skorupiakami, a nie rybami, ale przy okazji warto przypomnieć, że również podnoszą poziom złego cholesterolu, a gdy są źle czyszczone (czarna „nitka” z odchodami) stają się również źródłem toksyn.  

Jakie ryby warto zatem jeść?

Oczywiście najlepiej ryby morskie, a polecane gatunki to:

  • dorsz

  • śledź

  • szprotka

  • morszczuk

  • mintaj

  • makrela

  • sola