Te klopsiki nie pływają w sosie. Lepka glazura oblepia każdy kawałek i robi całą robotę
Klopsiki kojarzą się zwykle z sosem pomidorowym, koperkowym albo śmietanowym. Tym razem warto pójść w zupełnie inną stronę. Wołowe kulki trafiają do słodko-pikantnej glazury z sosem sojowym, czosnkiem, imbirem i odrobiną miodu. Sos nie zalewa mięsa, tylko cienko je oblepia, dzięki czemu klopsiki są błyszczące, wyraziste i pełne smaku.
Koreańskie klopsiki – czym różnią się od zwykłych?
Największą różnicę robi sos. Zamiast klasycznej śmietanki czy pomidorów mamy połączenie słonego sosu sojowego, miodu, czosnku, imbiru i czegoś pikantnego. Glazura podczas podgrzewania gęstnieje i przykleja się do powierzchni klopsików. Dzięki temu smak jest bardziej skoncentrowany, a mięso wygląda dużo bardziej apetycznie. To dobry przepis dla osób, które lubią klasyczne mielone, ale chcą czasem zrobić z nich coś zupełnie innego.
Co to jest gochujang?
Gochujang to koreańska fermentowana pasta z chili. Jest jednocześnie pikantna, lekko słodka, słona i bardzo wyrazista. Jeśli jej nie masz, można użyć srirachy albo innego ostrego sosu, choć smak będzie trochę inny.
Nie gotuj glazury zbyt długo przed dodaniem klopsików. Miód i skrobia szybko zagęszczają sos. Jeśli potrzymasz go na ogniu za długo, zrobi się zbyt gęsty i ciężko będzie równomiernie pokryć mięso. Najlepiej doprowadzić go tylko do lekkiego zgęstnienia, a resztę zrobi już podczas obtaczania klopsików.
Jakie mięso będzie najlepsze na klopsiki?
Najlepiej sprawdzi się mielona wołowina z niewielką ilością tłuszczu. Zbyt chude mięso może dać suche klopsiki. Można też użyć mięsa wieprzowo-wołowego, jeśli zależy ci na bardziej soczystym efekcie.
Te klopsiki najlepiej pasują do prostych dodatków, które nie będą konkurować z intensywną glazurą. Dobrze sprawdzą się:
- ryż jaśminowy,
- ryż basmati,
- makaron ryżowy,
- świeży ogórek,
- surówka z kapusty,
- kimchi.
Bardzo dobrym dodatkiem jest także ogórek pokrojony w cienkie plasterki i wymieszany z odrobiną octu ryżowego.
Pro tip
Na sam koniec dodaj kilka kropli soku z limonki. Lekka kwasowość przełamuje słodycz miodu i sprawia, że glazura smakuje wyraźniej. To drobiazg, ale dzięki niemu klopsiki nie są przesadnie słodkie i mają bardziej zbalansowany smak.
Koreańskie klopsiki wołowe w lepkiej glazurze – przepis
SKŁADNIKI
- 500 g mielonej wołowiny
- 1 jajko
- 3 łyżki bułki tartej
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka startego świeżego imbiru
- 1 łyżka sosu sojowego
- 1 łyżeczka oleju sezamowego, opcjonalnie
- świeżo mielony pieprz
- 1–2 łyżki oleju do smażenia
- 3 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżka octu ryżowego lub soku z limonki
- 1 łyżeczka oleju sezamowego
- 1 łyżeczka startego imbiru
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżeczka pasty gochujang lub innego ostrego sosu
- 3–4 łyżki wody
- 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
- Do podania
- sezam
- szczypiorek
- ryż
- świeży ogórek
- opcjonalnie kimchi
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Cebulę bardzo drobno posiekaj albo zetrzyj na tarce.
- Do miski włóż mieloną wołowinę, jajko, bułkę tartą, cebulę, czosnek, imbir i sos sojowy.Dodaj pieprz i olej sezamowy.
- Wszystko wymieszaj krótko, tylko do połączenia składników.Uformuj niewielkie klopsiki.
- Na dużej patelni rozgrzej olej.Obsmaż klopsiki ze wszystkich stron na złoty kolor.
- Zmniejsz ogień i smaż jeszcze kilka minut, aż będą gotowe w środku.Zdejmij je z patelni i odłóż na chwilę.
- W miseczce wymieszaj sos sojowy, miód, ocet ryżowy, olej sezamowy, imbir, czosnek i gochujang. Dodaj wodę.
- Skrobię rozmieszaj w 1–2 łyżkach zimnej wody i wlej do sosu. Przelej całość na patelnię.
- Podgrzewaj na średnim ogniu, mieszając, aż sos zacznie gęstnieć.
- Włóż klopsiki z powrotem na patelnię. Obracaj je przez 2–3 minuty, aż dokładnie pokryją się błyszczącą glazurą.
- Zdejmij z ognia. Posyp sezamem i szczypiorkiem.