Gnocchi nawet nie gotuję. Wrzucam je na blachę z kiełbasą i cebulą
Gnocchi z kiełbasą z jednej blachy to szybki mięsny obiad bez gotowania klusek w osobnym garnku. Gotowe gnocchi trafiają prosto na blachę z kawałkami kiełbasy, cebulą, brokułem i pomidorkami. W piekarniku miękną w środku, rumienią się na brzegach i chłoną tłuszcz oraz przyprawy z kiełbasy. To danie działa dokładnie wtedy, gdy ma być konkretnie, ciepło i bez zmywania połowy kuchni.
Gnocchi z kiełbasą z jednej blachy mają jedną dużą przewagę nad klasycznym obiadem z kluskami: nie trzeba ich wcześniej gotować. Gotowe gnocchi układa się od razu na blasze z kiełbasą, cebulą i warzywami. Pod wpływem wysokiej temperatury robią się miękkie w środku, a z zewnątrz łapią rumiane, lekko chrupiące miejsca. Dzięki temu bardziej przypominają pieczone kluski ziemniaczane niż delikatne gnocchi z wody.
Dlaczego gnocchi można piec bez gotowania?
Gotowe gnocchi są już wstępnie przygotowane, więc w piekarniku potrzebują przede wszystkim ciepła, tłuszczu i miejsca na blasze. Jeśli leżą zbyt ciasno, zaczną się parować. Jeśli mają trochę przestrzeni i zostaną wymieszane z oliwą oraz tłuszczem z kiełbasy, rumienią się dużo lepiej. To jest najważniejszy mechanizm tego przepisu: kluski nie mają pływać w sosie, tylko piec się jak ziemniaczane kąski.
Jaka kiełbasa będzie najlepsza?
Do polskiej wersji bardzo dobrze pasuje surowa biała kiełbasa wyciśnięta z osłonek i porwana na małe kawałki. W czasie pieczenia rumieni się, oddaje tłuszcz i przyprawia całe danie. Można też użyć dobrej kiełbasy wieprzowej pokrojonej w półplasterki, zwłaszcza jeśli ma wyraźny smak czosnku i majeranku. Przy białej kiełbasie danie będzie bardziej soczyste, przy wędzonej bardziej wyraziste.
Brokuł, brokuł gałązkowy czy coś innego?
Najlepszy jest brokuł gałązkowy albo zwykły brokuł podzielony na nieduże różyczki. Musi być pokrojony tak, żeby zdążył się upiec w tym samym czasie co gnocchi. Grube łodygi warto przeciąć wzdłuż albo pokroić drobniej. Pomidorki koktajlowe dodają soku i kwasowości, a cebula po upieczeniu robi się słodka i łączy mięso z kluskami.
Dlaczego to działa?
Gnocchi rumienią się dzięki wysokiej temperaturze i tłuszczowi, kiełbasa daje daniu mięsny smak, cebula słodycz, brokuł świeżość i lekko gorzki kontrapunkt, a pomidorki pękają na blasze i tworzą szybki sos. Całość nie wymaga śmietany ani osobnego sosu. Wystarczy na końcu dodać sok z cytryny, parmezan albo natkę, żeby przełamać cięższy smak kiełbasy.
Jak podać gnocchi z blachy?
Najlepiej od razu po wyjęciu z piekarnika, kiedy gnocchi są jeszcze rumiane, a kiełbasa soczysta. Na wierzch pasuje parmezan, natka, rukola, szczypiorek albo kilka kropel cytryny. Jeśli danie ma być ostrzejsze, można dodać płatki chili lub musztardowy sos jogurtowy podany obok.
SKŁADNIKI
- 500 g gotowych gnocchi ziemniaczanych
- 400–500 g surowej białej kiełbasy albo dobrej kiełbasy wieprzowej
- 1 duża cebula
- 250 g brokuła gałązkowego albo zwykłego brokuła
- 250 g pomidorków koktajlowych
- 3 ząbki czosnku
- 3 łyżki oliwy lub oleju
- 1 łyżeczka musztardy francuskiej albo sarepskiej, opcjonalnie
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano albo majeranku
- sól
- świeżo mielony pieprz
- szczypta chili, opcjonalnie
- Do podania:
- 30–40 g parmezanu lub twardego sera dojrzewającego
- natka pietruszki, szczypiorek albo rukola
- sok z cytryny
- jogurt naturalny z musztardą, opcjonalnie
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Piekarnik rozgrzej do 220°C. Dużą blachę wyłóż papierem do pieczenia albo lekko natłuść. Jeśli masz dwie mniejsze blachy, lepiej rozłożyć składniki na dwóch, żeby gnocchi i kiełbasa mogły się rumienić, a nie dusić.
- Cebulę pokrój w piórka. Brokuł podziel na małe różyczki, a grubsze łodygi pokrój w cienkie kawałki. Pomidorki zostaw w całości albo przekrój na połówki, jeśli są większe. Czosnek pokrój w cienkie plasterki.
- Jeśli używasz surowej białej kiełbasy, natnij osłonki i wyjmij mięso. Porwij je palcami na nieduże kawałki. Jeśli używasz kiełbasy wędzonej lub parzonej, pokrój ją w półplasterki.
- Na blasze wymieszaj gnocchi, cebulę, brokuł, pomidorki, czosnek i kiełbasę. Dodaj oliwę, musztardę, słodką paprykę, oregano albo majeranek, pieprz i ewentualnie chili. Z solą ostrożnie, bo kiełbasa i ser mogą być słone.
- Rozłóż wszystko jedną warstwą. Gnocchi i kawałki kiełbasy powinny mieć kontakt z blachą. To ważne, bo wtedy najlepiej się rumienią.
- Wstaw blachę do piekarnika i piecz 22–28 minut. W połowie pieczenia przemieszaj składniki łopatką. Gnocchi powinny być miękkie w środku i rumiane na brzegach, kiełbasa dopieczona, a brokuł lekko przypieczony.
- Po wyjęciu z piekarnika skrop całość sokiem z cytryny. Posyp parmezanem i natką, szczypiorkiem albo rukolą. Podawaj od razu, najlepiej prosto z blachy albo przełożone na duży półmisek.
- Jeśli chcesz dodać sos, wymieszaj kilka łyżek jogurtu z łyżeczką musztardy, pieprzem i odrobiną soku z cytryny. Podaj obok, nie polewaj całej blachy od razu, żeby gnocchi nie straciły rumianych brzegów.