Śliwki fermentowane w miodzie. Powstaje słoik, który pachnie jesienią i znika łyżeczka po łyżeczce
Nie wszystkie przetwory trzeba gotować, pasteryzować i zamykać na zimę w kilkunastu słoikach. Czasem wystarczy kilka dojrzałych śliwek, dobry miód i odrobina cierpliwości. Po kilku dniach owoce miękną, oddają sok i zaczynają delikatnie fermentować, a miód zamienia się w aromatyczny, płynniejszy syrop. Taki słoik można potem dodawać do owsianki, jogurtu, deserów, herbaty albo po prostu wyjadać łyżeczką.
Śliwki fermentowane w miodzie – na czym polega ten przepis?
To prosty domowy przetwór, w którym owoce nie są smażone ani zasypywane cukrem. Zamiast tego trafiają do słoika i zostają zalane miodem. Po kilku dniach śliwki zaczynają puszczać sok, a całość staje się coraz bardziej płynna. Zachodzi delikatna fermentacja, dzięki której smak robi się głębszy, lekko winny, bardziej złożony i bardzo jesienny. To coś pomiędzy przetworem, dodatkiem do śniadań i małym domowym rarytasem.
Najlepiej sprawdzą się owoce dojrzałe, słodkie i aromatyczne, ale nadal jędrne. Dobre będą zwłaszcza: węgierki, śliwki typu stanley lub większe ciemne śliwki deserowe. Nie używaj owoców bardzo miękkich, przejrzałych albo uszkodzonych. W takim przetworze liczy się dobra jakość surowca.
Najlepiej użyć miodu płynnego albo lekko skrystalizowanego, który da się łatwo rozprowadzić. Dobrze sprawdzi się: miód wielokwiatowy, lipowy, akacjowy, rzepakowy po lekkim rozpuszczeniu lub leśny, jeśli lubisz bardziej wyrazisty smak. Miód nie powinien być przegrzany. Jeśli jest mocno skrystalizowany, można go delikatnie ogrzać w kąpieli wodnej.
Do czego potem używać śliwek z miodu?
Możliwości jest sporo, a właśnie to jest wielką zaletą tego przepisu. Takie śliwki można podać:
- do jogurtu naturalnego,
- do owsianki,
- do jaglanki,
- do naleśników,
- do serników i deserów,
- do lodów,
- do tostów francuskich,
- do herbaty,
- do deski serów,
- do pieczonej owsianki.
Sam miodowy syrop też jest świetny – można polać nim twarożek, kaszę mannę albo dodać odrobinę do dressingu.
Dlaczego miód robi się rzadszy?
To całkiem naturalne. Śliwki pod wpływem kontaktu z miodem zaczynają oddawać sok. W efekcie gęsty miód miesza się z sokiem owocowym i zamienia w bardziej płynny, aromatyczny syrop. To jeden z sygnałów, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Po czym poznać, że fermentacja ruszyła?
Najczęściej pojawiają się drobne bąbelki, lekkie zwiększenie objętości płynu i charakterystyczny, świeży, owocowo-miodowy zapach z lekko fermentacyjną nutą. Nie jest to gwałtowna fermentacja, raczej delikatny proces, który podkręca smak i aromat.
Czy trzeba codziennie odkręcać słoik?
Tak, szczególnie na początku warto to robić. W czasie fermentacji w słoiku mogą gromadzić się gazy, dlatego dobrze raz dziennie na chwilę go otworzyć. To prosty sposób, żeby uniknąć nadmiernego ciśnienia. Gdy fermentacja się rozpocznie, najlepiej przechowywać słoik w lodówce albo w bardzo chłodnym miejscu. Dzięki temu proces zwalnia, a smak rozwija się spokojniej. Śliwki najlepiej zjeść w ciągu 2–3 tygodni. Za każdym razem nabieraj je czystą, suchą łyżeczką.
Czy można dodać przyprawy?
Zdecydowanie tak, ale lepiej nie przesadzić. Do śliwek szczególnie pasują: cynamon, imbir, wanilia, kardamon, skórka z cytryny, odrobina anyżu. Najlepiej wybrać jeden albo dwa dodatki, żeby nie zagłuszyć smaku owoców i miodu.
Nie zalewaj mokrych owoców miodem!
Jeśli śliwki po umyciu nie zostaną dobrze osuszone, w słoiku pojawi się zbyt dużo dodatkowej wody. To może pogorszyć smak i skrócić trwałość przetworu. Dlatego po myciu warto owoce dokładnie osuszyć ręcznikiem papierowym.
Pro tip. Jeśli chcesz uzyskać jeszcze ciekawszy smak, dodaj do słoika kawałek świeżego imbiru i mały kawałek cynamonu. Śliwki nadal będą grały pierwsze skrzypce, ale całość nabierze bardziej jesiennego, rozgrzewającego charakteru. Warto też po kilku dniach delikatnie przemieszać zawartość słoika, żeby owoce równomiernie połączyły się z miodowym syropem.
Śliwki fermentowane w miodzie – przepis
SKŁADNIKI
- 500 g dojrzałych, ale jędrnych śliwek
- 250–300 g płynnego miodu
- 1 kawałek cynamonu, opcjonalnie
- 2–3 plasterki świeżego imbiru, opcjonalnie
- 1 mały kawałek wanilii albo 1/2 laski, opcjonalnie
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Przygotuj czysty, wyparzony i dobrze osuszony słoik.
- Śliwki umyj i bardzo dokładnie osusz.
- Przekrój owoce na połówki i usuń pestki.
- Jeśli śliwki są duże, możesz pokroić je na ćwiartki.
- Układaj owoce warstwami w słoiku.
- Jeśli chcesz, między śliwki włóż kawałek cynamonu, plasterki imbiru albo wanilię.
- Całość zalej miodem tak, aby owoce były dokładnie przykryte.
- Delikatnie porusz słoikiem lub stuknij nim o blat, żeby miód dotarł do wszystkich zakamarków.
- Zamknij słoik i odstaw w temperaturze pokojowej na 2–3 dni.
- Raz dziennie odkręć słoik na chwilę, żeby wypuścić gromadzące się gazy, a następnie ponownie go zamknij.
- Po 2–3 dniach śliwki zaczną puszczać sok, a miód zrobi się rzadszy.
- Gdy fermentacja ruszy, przestaw słoik w chłodniejsze miejsce albo do lodówki.
- Najlepszy smak śliwki osiągają zwykle po 5–10 dniach.