Ciocia Irenka robiła je każdego lata. Marynowane czereśnie były jej specjalnym dodatkiem do pieczeni i pasztetów

W domu cioci Irenki lato oznaczało świeżo zerwane owoce i przetwory ustawione rzędem na półkach spiżarni. Wśród dżemów i kompotów zawsze można było znaleźć kilka słoików czegoś wyjątkowego. Były to marynowane czereśnie – słodko-kwaśne, pachnące miodem, winem i korzennymi przyprawami. Podawane do pieczeni, drobiu i pasztetów potrafiły odmienić nawet najprostszy obiad.

Ciocia Irenka robiła je każdego lata. Marynowane czereśnie były jej specjalnym dodatkiem do pieczeni i pasztetów
Autor: Wygenerowane przez AI Marynowane czereśnie wg tego przepisu zrobisz błyskawicznie, a jesienią i zimą podziękujesz sobie za ten pomysł
łatwy
25 min
4

Dieta wegetariańska

Nie wszystkie czereśnie muszą trafiać do ciasta

Większość z nas wykorzystuje czereśnie w przewidywalny sposób. Jemy je prosto z miski, zamykamy w kompotach albo dodajemy do deserów. Tymczasem wystarczy odrobina odwagi, by odkryć ich zupełnie inne oblicze.

Marynowane owoce zachowują swoją jędrność, ale nabierają nowego charakteru. Są jednocześnie słodkie, delikatnie kwaśne i przyjemnie korzenne. Dzięki temu doskonale odnajdują się obok pieczonych mięs, pasztetów czy dojrzewających serów.

Rodzinny skarb z sadów

Ciocia Irenka powtarzała, że najlepsze przepisy rodzą się wtedy, gdy nie boimy się eksperymentować. To właśnie dlatego część zbiorów z sadu przeznaczała na marynowanie. Kilka słoików przygotowywała zawsze z myślą o jesieni i zimie. Kiedy na stole pojawiała się pieczeń albo domowy pasztet, obok obowiązkowo lądowała miseczka błyszczących czereśni. Ich smak świetnie przełamywał tłustość mięsa i sprawiał, że zwykły obiad nabierał odświętnego charakteru.

Po pierwszym spróbowaniu goście zwykle byli zaskoczeni. Po drugim pytali już o przepis.

Dlaczego ten przepis działa

Sekret tkwi w zalewie. Wytrawne białe wino wnosi subtelny aromat i świeżość. Ocet odpowiada za przyjemną kwasowość, a miód łagodzi ostre nuty i nadaje całości głębi. Goździki, cynamon i ziele angielskie tworzą natomiast aromatyczne tło, które sprawia, że owoce idealnie komponują się z daniami wytrawnymi.

Po kilku tygodniach dojrzewania wszystkie smaki pięknie się przenikają.

Tipy i warianty

  • Jeśli lubisz bardziej wyraziste aromaty, do zalewy możesz dodać kawałek skórki pomarańczowej lub odrobinę wanilii.
  • Do marynowania najlepiej wybierać owoce jędrne i niezbyt miękkie. Dzięki temu zachowają piękny kształt nawet po wielu miesiącach przechowywania.
  • Marynowane czereśnie świetnie smakują nie tylko z pieczenią i pasztetem. Warto podać je także do deski serów, pieczonej kaczki albo schabu.

Marynowane czereśnie - dlaczego warto zrobić choć kilka słoików

Niektóre przetwory znikają ze spiżarni błyskawicznie. Te należą właśnie do tej kategorii. Bo kiedy raz spróbujesz połączenia soczystej pieczeni i aromatycznej marynowanej czereśni, trudno wrócić do zwykłych dodatków. Być może właśnie dlatego ciocia Irenka każdego roku przygotowywała ich więcej, niż początkowo planowała.

SKŁADNIKI

  • 2 kg czereśni z ogonkami
  • 250 ml białego wytrawnego wina
  • 125 ml octu winnego 6%
  • 400 g cukru
  • 3–4 łyżki miodu
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 5 goździków
  • kawałek laski cynamonu
  • 1 łyżeczka soli
  • 500 ml wody

PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU

  • Czereśnie dokładnie umyj i osusz. Ogonki skróć mniej więcej o połowę, pozostawiając ich fragment przy owocach.
  • Przygotowane owoce ciasno ułóż w wyparzonych słoikach.
  • Do garnka wlej wodę, białe wino oraz ocet winny. Dodaj cukier, miód, sól, ziele angielskie, goździki i cynamon. Doprowadź całość do wrzenia i gotuj przez około 2 minuty.
  • Gorącą zalewą zalej czereśnie tak, aby owoce zostały całkowicie przykryte płynem.
  • Szczelnie zakręć słoiki i pasteryzuj przez około 20 minut w temperaturze 90°C.
  • Po ostudzeniu odstaw przetwory w chłodne i zacienione miejsce. Najlepszy smak osiągną po kilku tygodniach.
Czereśnie- dlaczego warto je jeść? Co zrobić z czereśni?
Anna Śmiałek

Pomysłodawczyni i redaktorka prowadząca serwis beszamel.pl. Swoją pasję i hobby, jakim są kulinaria, połączyła z pracą. Zadowolona w towarzystwie ludzi, którzy cenią sobie dobre jedzenie i ciekawą rozmowę. Wciąż głodna nowych wyzwań, …

więcej...