Orzechówka de lux, czyli doskonała nalewka z zielonych orzechów włoskich na spirytusie

orzechówka
Autor: Shutterstock Orzechówka to wyjątkowo szlachetny trunek i świetny dodatek do obiadu
łatwy
15 min
10

Na wyborną orzechówkę składają się najlepszej jakości składniki: zerwane w odpowiednim czasie zielone orzechy, dobrej jakości spirytus oraz świeże i wyselekcjonowane przyprawy, które dodają głębi i niepowtarzalności temu trunkowi. I kilka sekretów – a ja Wam je zdradzę.

Czas na zbiór zielonych orzechów włoskich zaczyna się mniej więcej na 2 tygodnie przed dniem św. Jana i trwa do połowy lipca – wszystko zależy od regionu, w którym zbieramy orzechy, oraz od pogody (liczby słonecznych dni). Najlepsze orzechy to takie, które są dobrze wybarwione, średniej wielkości, miękkie i pachnące cytrusem. Ja wybieram odmianę Jacek, która zawdzięcza swoją nazwę ks. Jackowi Odrowążowi (to on zachwycony wielkimi orzechami rosnącymi w Rzymie przywiózł je do Polski i rozpowszechnił na naszych ziemiach).

Idealna proporcja to 30 orzechów na każdy litr spirytusu. A jaką moc ma mieć ten spirytus? Możemy zalać orzechy pełnym 95-procentowym spirytusem (wówczas orzechy macerujemy krócej, czyli ok. 4 tygodni) lub 60–70-procentowym.

Jakich użyć przypraw? Zielony orzech ma tak mocny smak, że nie zaszkodzą mu, a wręcz go podkręcą, przyprawy, które długo pracują w nalewce (nawet po ich fizycznym usunięciu) i niejedną potrafią zwyczajnie popsuć. Chodzi tu o goździki, korę cynamonu (wybierajmy cejloński) i anyż, którego smak potrafi zdominować całą nalewkę, a w orzechówce po roku staje się nieoczywisty, słabo wyczuwalny – ale uwierzcie: robi swoje.

Równie ważne jest używanie odpowiedniego noża, za pomocą którego kroimy orzechy – powinien być ceramiczny. Zwykły nóż stalowy potrafi zostawić metaliczny posmak, pod wpływem którego nalewka później gorzknieje.

I dajmy orzechówce czas na dojrzewanie. O ile świeża ma posmak wręcz antybiotykowy, to po 2–3 latach wszystko w niej się pięknie układa. To wyborny trunek, do tego dobrze wpływa na żołądek (w tym nerwice żołądka) i trawienie. Wiadomo, że wszędzie trzeba zachować umiar, a nalewka uczy kultury picia alkoholu, bo ten szlachetny trunek długo się sączy, delektując jego smakiem.

Zobacz też: Błędy przy robieniu nalewek - wyklucz je, a zrobisz trunek idealny

Przepis na orzechówkę de lux

SKŁADNIKI

  • 30 zielonych orzechów włoskich
  • 1 l spirytusu 70-procentowego
  • ok. 0,7 kg cukru trzcinowego
  • 1 l wody źródlanej
  • 7 ziaren czarnego pieprzu
  • 5 goździków
  • kawałki gałki muszkatołowej
  • kawałek kory cynamonu cejlońskiego (ok. 3 cm)
  • skrzydełko anyżu

PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU

  • Orzechy kroimy (koniecznie w rękawiczkach, bo ciemne plamy niezwykle długo się utrzymują na skórze) za pomocą noża ceramicznego w ćwiartki bądź ósemki.
  • Dodajemy przyprawy – możemy je umieścić w specjalnej pończosze, wówczas łatwiej je będzie wyławiać.
  • Pokrojone orzechy zalewamy alkoholem i macerujemy na słonecznym stanowisku do 6 tygodni.
  • Po tym czasie zlewamy nalew znad orzechów.
  • Z wody i cukru sporządzamy syrop. Gdy wystygnie, zalewamy nim pozostałe z nalewu orzechy. Syrop zostawiamy tak samo jak poprzednio na słonecznym stanowisku przez ok. miesiąc.
  • Po odpowiednim upływie czasu zlewamy syrop i łączymy go z I nalewem (do słabszego dodajemy mocne). Ja dodatkowo zalewam orzechy ponownie przegotowaną wystudzoną wodą (tyle, by przykryła orzechy) i pozostawiam jeszcze na kilka tygodni. Zyskuję wówczas słabą wódkę, którą zostawiam osobno albo dodaję przy kupażowaniu nalewki.
  • Orzechówka powinna dojrzewać choć 3 lata – czas naprawdę jej służy. Cierpliwość zaś zostanie wynagrodzona jej wspaniałym bukietem.
  • A co z orzechami? Nie wyrzucajcie! Zróbcie z niej czarną konfiturę. Przepis znajdziecie tutaj: https://beszamel.se.pl/przepisy/przetwory/czarna-konfitura-z-zielonych-orzechow-ponalewkowych-re-zJxS-r5e8-Mkfb.html
Dlaczego warto jeść orzechy?
Iwona Witt-Czuprzyńska

Autorka artykułów, przede wszystkim na tematy kulinarne, związane z etnologią, folklorem oraz przedsiębiorczością, zwłaszcza kobiet. Wielbicielka dobrej kuchni, zielarka po studiach podyplomowych na SGGW i nalewkowiczka z kilkoma nagrodami zdobytymi w turniejach …

więcej