Zioła to małe kulinarne skarby – dodają smaku, koloru i aromatu każdej potrawie. Niestety wiele osób zna je tylko z supermarketowej paczki, która więdnie po kilku dniach. Istnieje kilka prostych sposobów, by świeże zioła przetrwały w lodówce nawet do dwóch tygodni.
Nie chodzi tylko o wygodę – odpowiednie przechowywanie ziół pozwala zachować ich wartości odżywcze i aromat, które szybko ulatniają się w kontakcie z powietrzem. Bazylię, miętę czy kolendrę możemy podawać do dań niemal przez cały tydzień, jeśli wiemy, jak się nimi zajmować.
Dodatkowym atutem jest oszczędność – nie marnujesz ziół, które szybko więdną, a Twoje dania zyskują głębię smaku i estetykę podania. W artykule znajdziesz sposoby dopasowane do różnych rodzajów ziół, kuchni i okazji.
Dlaczego świeże zioła są lepsze niż suszone
Świeże zioła mają intensywniejszy smak i aromat, który trudno uzyskać z suszonych liści. Liście bazylii, natki pietruszki czy koperku wspaniale podkreślają delikatność warzyw, mięsa czy ryb, a ich kolor dodaje potrawom życia. W przeciwieństwie do suszu, świeże zioła zawierają także więcej witamin i minerałów – na przykład witaminę C i żelazo. Warto więc zadbać o ich odpowiednie przechowywanie, by zachować wszystkie te korzyści.
Przechowywanie w lodówce – woda, papier, woreczek
Nie wszystkie zioła lubią tę samą metodę przechowywania. Mięta, pietruszka i kolendra najlepiej czują się w szklance z wodą, jak kwiaty w wazonie. Wystarczy przyciąć końcówki łodyg, wstawić do szklanki i przykryć luźno woreczkiem foliowym. Bazylii nie lubi zimna – lepiej trzymać ją w temperaturze pokojowej w niewielkim naczyniu z wodą.
Z kolei szczypiorek i koperek dobrze znoszą lodówkę w papierowych ręcznikach – wystarczy zawinąć świeże liście w lekko wilgotny ręcznik i włożyć do pojemnika lub woreczka. Dzięki temu nie tracą wilgoci i jędrności, a aromat zostaje w liściach.
Mrożenie i suszenie – kiedy warto
Nie zawsze mamy czas lub warunki, by codziennie używać świeżych ziół. Mrożenie to świetne rozwiązanie dla bazylii, natki czy estragonu. Można je zamrozić w woreczkach lub kostkach lodu z odrobiną wody lub oliwy – gotowy „blok aromatu” dodaje się do sosów i zup.
Suszenie natomiast sprawdza się, gdy chcemy przechować duże ilości ziół z ogródka. Najlepiej robić to w przewiewnym, ciemnym miejscu. Suszone zioła zachowują aromat, ale w mniejszym stopniu witaminy – warto je stosować głównie jako przyprawę do gotowania, a nie dekorację.
Zioła w kuchni przez cały rok – praktyczne wskazówki
Dzięki tym metodom można mieć świeże zioła zawsze pod ręką. Warto też obserwować sezonowość – wiosną i latem łatwiej kupić młode, aromatyczne listki, a zimą polegać na mrożonkach lub suszu. Dodatkowo można tworzyć własne mini-ogrody ziołowe na parapecie – świeża bazylia czy oregano w doniczce nie tylko zdobi kuchnię, ale i pozwala na gotowanie pełne aromatu o każdej porze roku.