Tuszonka z łopatki - rewelacyjna domowa konserwa. Mięso w słoiku wychodzi miękkie i aromatyczne
Tuszonka z łopatki to domowa wersja mięsnej konserwy w słoikach: miękka, aromatyczna, dobra na zimno do pieczywa i na ciepło do kaszy, ziemniaków albo ogórka kiszonego. Przy takim przepisie najważniejsze są świeże mięso, czyste słoiki, właściwa obróbka cieplna i bezpieczne przechowywanie, bo mięso w słoikach wymaga większej ostrożności niż dżemy czy ogórki.
Dieta bezglutenowa
Tuszonka z łopatki to domowa konserwa mięsna, która kojarzy się z prostym, konkretnym jedzeniem: kromką chleba, kiszonym ogórkiem, kaszą albo szybkim obiadem bez stania przy kuchni. W tej wersji nie ma długiej listy dodatków. Smak budują łopatka wieprzowa, sól, pieprz, czosnek, liść laurowy i odrobina żelatyny, która po schłodzeniu pomaga uzyskać charakterystyczną galaretkę wokół mięsa. Oryginalny przepis zakłada 2 kg łopatki i przygotowanie ośmiu porcji w słoikach.
Co to jest tuszonka?
Tuszonka to mięso konserwowane w słoiku lub puszce, zwykle pokrojone w kawałki, doprawione i poddane obróbce cieplnej. W domowej wersji najczęściej robi się ją z wieprzowiny: łopatki, karkówki, szynki albo mieszanki chudszego i tłustszego mięsa. Po schłodzeniu wokół mięsa powstaje galaretka, która jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów takiej konserwy.
Tuszonkę można jeść na zimno, na przykład z chlebem i ogórkiem kiszonym, albo podgrzać i podać z kaszą, ziemniakami, ryżem czy kapustą. Oryginalny przepis na Beszamelu również sugeruje podanie na zimno do pieczywa albo na ciepło z kaszą i ogórkiem kiszonym.
Jakie mięso wybrać na tuszonkę?
Na tuszonkę dobrze nadaje się łopatka wieprzowa, bo ma więcej smaku niż bardzo chuda szynka, a jednocześnie nie jest tak tłusta jak boczek. Najlepsze będzie mięso świeże, bez nieprzyjemnego zapachu, śliskiej powierzchni i przebarwień. Kawałki warto pokroić podobnej wielkości, żeby równo się doprawiły i równo nagrzewały w słoikach.
Jeśli łopatka jest bardzo chuda, można dodać niewielką ilość tłustszego mięsa, ale nie przesadzałabym z tłuszczem. Tuszonka ma być soczysta, nie ciężka i zalana grubą warstwą smalcu.
Po co dodaje się żelatynę do tuszonki?
Żelatyna pomaga uzyskać galaretkę, która po schłodzeniu otacza mięso. W oryginalnym przepisie do każdego słoika dodaje się po pół łyżeczki żelatyny, a następnie kilka łyżek przegotowanej wody. Dzięki temu gotowa tuszonka po wystudzeniu ma bardziej zwartą, konserwową strukturę.
Można ją pominąć, ale wtedy efekt będzie inny: w słoiku pojawi się więcej płynnego wywaru, a mniej sprężystej galaretki. Jeśli zależy nam na klasycznym wyglądzie domowej konserwy, żelatyna jest praktycznym dodatkiem.
Czy tuszonkę trzeba pasteryzować dwa razy?
Oryginalny przepis zakłada podwójną pasteryzację: pierwszego dnia słoiki są ogrzewane w garnku, a po 24 godzinach proces się powtarza. W tradycyjnych domowych przepisach taki zabieg ma zwiększyć trwałość mięsa w słoikach.
Trzeba jednak jasno dopisać, że mięso jest produktem niskokwasowym. CDC wskazuje, że w domowym konserwowaniu produktów niskokwasowych — w tym mięsa — zalecaną metodą jest pressure canning, czyli użycie odpowiedniego urządzenia ciśnieniowego. Zwykła pasteryzacja w garnku nie jest tym samym procesem.
Jak przechowywać tuszonkę z łopatki?
Tuszonkę po wystudzeniu trzeba przechowywać w lodówce albo w bardzo chłodnym miejscu, zwłaszcza jeśli była przygotowana metodą pasteryzacji w garnku. Przed wstawieniem słoików do chłodu należy sprawdzić, czy wieczka są wklęsłe. Słoik, który się nie zamknął, trzeba zjeść jako pierwszy i trzymać w lodówce.
Nie wolno jeść tuszonki, jeśli wieczko jest wybrzuszone, słoik przecieka, zawartość pieni się, ma nieprzyjemny zapach albo wygląda nietypowo. CDC podkreśla zasadę: jeśli masz wątpliwości, wyrzuć produkt i nigdy nie próbuj go „dla sprawdzenia”.
Z czym podawać domową tuszonkę?
Na zimno tuszonka najlepiej smakuje z chlebem, musztardą, chrzanem, kiszonym ogórkiem, cebulką albo marynowanymi grzybkami. Można podać ją jak domową wędlinę do kanapek lub jako element zimnej deski przekąsek.
Na ciepło sprawdzi się z kaszą gryczaną, jęczmienną, ziemniakami, ryżem, kapustą zasmażaną albo ogórkiem kiszonym. Wystarczy podgrzać zawartość słoika na patelni lub w rondelku i podać z prostym dodatkiem.
SKŁADNIKI
- 2 kg łopatki wieprzowej
- 24 g soli
- 4 łyżeczki ziarenek pieprzu
- 8 liści laurowych
- 8 ząbków czosnku
- 4 łyżeczki żelatyny
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Mięso kroimy w kostkę 3 cm x 3 cm. Pieprz i sól ubijamy razem w moździerzu. Czosnek kroimy w plasterki. Do mięsa dodajemy sól, pieprz i czosnek i mieszamy dokładnie. Mięso przykrywamy i wstawiamy do lodówki na 2-3 godziny. Po tym czasie ponownie mieszamy.
- Przygotowujemy wyparzone, suche słoiczki jednakowej wielkości (najlepiej nie zwężające się i dość dużą zakrętką) do każdego na dno wkładamy 1 liść laurowy i dodajemy po pół łyżeczki żelatyny. Mięso układamy w każdym słoiczku, ściśle go wypełniając. Do każdego słoika wlewamy po 4-5 łyżek przegotowanej wody. Mięso powinno być przykryte wodą, ale pomiędzy nim a wieczkiem słoika powinno zostać 2 cm wolnej przestrzeni.
- Słoiczki zakręcamy i wstawiamy do garnka ze ściereczką na dnie i napełniamy ciepłą wodą. na wolnym ogniu zagotowujemy wodę gotujemy 10 minut, po tym czasie obniżamy temperaturę wody do 80 stopni i gotujemy 2 godziny.Słoiki wyjmujemy dopiero po ostudzeniu się wody w garnku.
- Tuszonkę studzimy w temperaturze pokojowej, po 24 godzinach powtarzamy pasteryzację.
- Gotową, wystudzoną konserwę wstawiamy kilka dni w chłodne miejsce, by jeszcze nabrała smaku.