Dlaczego warto jeść ryby bałtyckie?

2020-12-18 10:45
Dlaczego warto jeść ryby bałtyckie?
Autor: Shutterstock Ryby bałtyckie zawierają korzystne dla zdrowia kwasy omega-3, a bliskość morza sprawia, że są bardziej ekologiczne niż te z dalekich połowów

 Dlaczego warto jeść ryby bałtyckie? Przede wszystkim dlatego, że zalecenia zdrowego żywienia mówią o tym, by ryby pojawiały się w naszym jadłospisie co najmniej 2-3 razy w tygodniu. Choć poprawiliśmy nieco statystyki w zakresie konsumpcji ryb, to wciąż na tle innych państw pozostajemy w tyle. Statystyczny Polak zjada rocznie 14,5 kg ryb - to trzy razy mniej niż statystyczny mieszkaniec Hiszpanii. Dowiedz się, dlaczego warto jeść ryby jak najczęściej.

 Ryby są bogatym źródłem pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych, jednak ich podstawowe znaczenie prozdrowotne związane jest z obecnością kwasów tłuszczowych omega-3. Głównym źródłem kwasów omega-3 są ryby morskie.

Niezastąpione kwasy omega-3 w rybach

Ryby są jednym z najbogatszych źródeł wielonasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, które, jak tłumaczy dr inż. Wojciech Sawicki, spec. ds. bezpieczeństwa żywności, technolog żywności WNoŻiR, ZUT w Szczecinie  „korzystnie wpływają na funkcjonowanie organizmu i chronią nas przed wieloma chorobami. Ponieważ w codziennym jadłospisie przeważają zwykle produkty zawierające kwasy omega-6, ich nadmiar może powodować działanie prozapalne. Dlatego ważne jest zachowanie prozdrowotnego stosunku w dostarczaniu kwasów omega-3 i omega-6, zalecany to 1:5 . Wielonasycone kwasy omega-3 wykazują szereg właściwości prozdrowotnych: normalizują ciśnienie tętnicze, działają przeciwzapalnie i przeciwalergicznie, hamują rozwój choroby wieńcowej oraz choroby niedokrwiennej serca, pozytywnie wpływają na pracę mózgu, koncentrację i proces zapamiętywania, dzięki hamowaniu lipogenezy wspomagają odchudzanie oraz mają zbawienny wpływ na stan skóry. Należy jednak pamiętać, że nie każdy gatunek ryb dostarcza taką samą ilość kwasów tłuszczowych. Najwięcej cennych składników zawierają ryby morskie, jak: szprot , śledź, czy dziki łosoś - wszystkie występują w naszym Bałtyku.”

Ryby bałtyckie dostarczają pełnowartościowego białka

„Białko, które bierze udział w budowie masy mięśniowej to kluczowy składnik każdej diety. Jest niezbędne do wzrostu i rozwoju organizmu, produkcji hormonów i przeciwciał. Białko rybie zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy w odpowiedniej ilości, zwłaszcza duże ilości leucyny, waliny, tyrozyny i lizyny. Dlatego ryby są doskonałym zamiennikiem jaj czy mięsa. Dodatkowo, białko w rybach jest o wiele lepiej przyswajalne i trawione przez organizm niż białko w mięsie.” – wyjaśnia dr inż. Wojciech Sawicki

Ryby to źródło cennych witamin i składników mineralnych

Ryby są dla nas także źródłem niezwykle ważnych dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu witaminy A oraz D. Witamina A bierze udział w produkcji białek, przemianie tłuszczów oraz procesie wzrostu i regeneracji komórek, działa ochronnie na błony śluzowe i skórę, a także wspomaga proces widzenia i wykazuje silne działanie przeciwutleniające. Witamina D, której obecność jest niezbędna do prawidłowego wchłaniania wapnia i fosforu, reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową oraz zmniejsza ryzyko rozwoju chorób układu krążenia, nowotworów, czy depresji. Witaminy D należy poszukiwać w pożywieniu, ale warto pamiętać także, by suplementować ją przez cały rok. Zarówno witaminę A, jak i D znajdziemy przede wszystkim w tłustych rybach morskich.

Ryby bałtyckie, takie jak: śledź, szprot, flądra, łosoś, gładzica, turbot, czy sandacz są źródłem cennych dla naszego organizmu składników, dlatego warto je włączać do jadłospisu. Oprócz wielonasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, białka i witamin, zawierają dodatkowo fosfor, siarkę, chlor, potas, sód, wapń, żelazo, cynk, miedź, mangan oraz selen. To także źródło jodu - pierwiastka, którego niedobór powoduje m. in. niedoczynność tarczycy. Jod dostarczany jest do organizmu z powietrza, ze spożyciem ryb morskich czy soli jodowanej. Na jego niedobory narażeni są szczególnie mieszkańcy rejonów odległych od morza, dlatego osoby te szczególnie powinny zwrócić uwagę na spożycie ryb morskich.

Pamiętajmy także, żeby zwracać uwagę na to, w jaki sposób przyrządzamy ryby. Najkorzystniejsze dla naszego zdrowia będą te pieczone w foli, gotowane na parze lub duszone z warzywami. Jako przypraw warto używać świeżych i suszonych ziół, wspierających dodatkowo procesy trawienne, jak: pietruszka, koper, rozmaryn czy tymianek.

Kupując ryby morskie warto zwracać uwagę na ich pochodzenie oraz sposób połowów. Te złowione w Bałtyku są bardziej ekologiczne, bo nie musiały przebyć tysiąca kilometrów, zanim trafiły do sklepu, a także co istotne wspierają polskie rybołówstwo.

Niestety wśród konsumentów krąży wiele mitów na temat zanieczyszczeń ryb bałtyckich. Wątpliwości  czy warto jeść ryby z Morza Bałtyckiego rozwiewa Dr hab. inż. Joanna Szlinder-Richert, prof. w Morskim Instytucie Rybackim – Państwowym Instytucie Badawczym, która tłumaczy – „Nie da się ukryć, że przyszło nam żyć w otoczeniu, które nie jest krystalicznie czyste. Różnorakie zanieczyszczenia znaleźć możemy we wszystkich elementach środowiska naturalnego – w glebie, wodzie, powietrzu. Obecność w żywności związków chemicznych, które dostają się do niej ze środowiska jest zatem nieunikniona.” - i dodaje -  „Aby zapewnić bezpieczeństwo w kwestii obecności substancji szkodliwych dla ludzkiego zdrowia w żywności (w tym także ryb), wprowadza się limity ich zawartości, które nie mogą być przekroczone w żywności obecnej na rynku europejskim oraz mechanizmy kontrolne, pozwalające na weryfikację czy na rynek trafiają produkty bezpieczne dla konsumentów. Zawartość zanieczyszczeń w rybach bałtyckich jest w Polsce monitorowana w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska, w ramach programu monitoringowego dotyczącego żywności i pasz, jak również sami producenci kontrolują jakość surowca. Badania jednoznacznie wykazują, że ryby i przetwory rybne pochodzące z Bałtyku zawierają niewielkie w stosunku do obowiązujących limitów zawartości zanieczyszczeń i nie zagrażają konsumentom. Związki te mogłyby być niebezpieczne dla zdrowia przy spożyciu kilkudziesięciu kilogramów ryby tygodniowo przez dorosłego człowieka, co z oczywistych względów jest niemożliwe. Pamiętajmy, że ryby zawierają szereg korzystnych dla zdrowia składników i eliminowanie ich z diety ze względu na możliwość występowania zanieczyszczeń nie jest uzasadnione. Wysoce uzasadnione natomiast jest dbanie o środowisko i ograniczanie emisji zanieczyszczeń, bo tylko takie postępowanie może doprowadzić do zmniejszenia wpływu zanieczyszczeń na nasze zdrowie.”