Kotlety mielone z cukinią. Dzięki temu dodatkowi są soczyste nawet bez bułki namoczonej w mleku
Kotlety mielone należą do tych dań, które chyba każdy zna z rodzinnego domu. Przez lata przygotowywano je niemal zawsze w ten sam sposób – z mięsa, cebuli, jajka i bułki namoczonej w mleku. Tymczasem latem warto sięgnąć po rozwiązanie, które nie tylko upraszcza przepis, ale przede wszystkim sprawia, że kotlety pozostają wyjątkowo soczyste. Starta cukinia doskonale wiąże mięso, zatrzymuje wilgoć podczas smażenia i nadaje kotletom delikatności, nie zmieniając ich klasycznego smaku. To prosty trik, który świetnie wykorzystuje sezon na cukinię i pozwala przygotować mielone, po które domownicy chętnie sięgną po dokładkę.
Nie wszystko, co sprawdzało się kiedyś, musi być obowiązkowe dziś
Bułka namoczona w mleku przez dziesięciolecia była podstawowym dodatkiem do kotletów mielonych. Jej zadaniem było zatrzymywanie wilgoci i nadawanie mięsu miękkości.
Podobny efekt można jednak osiągnąć w zupełnie inny sposób. Młoda cukinia zawiera dużo naturalnej wody, a podczas smażenia stopniowo oddaje ją do mięsa. Dzięki temu kotlety pozostają soczyste również po ostudzeniu, a jednocześnie są lżejsze i mają przyjemniejszą strukturę.
To jeden z tych sezonowych patentów, do których naprawdę warto wracać.
Cukinia nie dominuje smaku
Osoby, które przygotowują takie kotlety po raz pierwszy, często obawiają się, że mięso będzie smakowało jak placki z cukinii. Nic bardziej mylnego.
Delikatna cukinia praktycznie przejmuje aromat mięsa, cebuli, czosnku i koperku. Jej zadaniem nie jest zmiana charakteru kotletów, lecz poprawienie ich konsystencji.
Czy cukinię trzeba odciskać?
Tak i to jeden z najważniejszych etapów całego przepisu.
Młoda cukinia zawiera bardzo dużo wody. Gdyby trafiła do mięsa bez wcześniejszego odciśnięcia, masa mogłaby stać się zbyt rzadka, a kotlety trudniej byłoby formować.
Nie trzeba jednak wyciskać jej całkowicie do sucha. Wystarczy usunąć nadmiar płynu, pozostawiając odrobinę wilgoci, która później odpowie za soczystość mięsa.
Co podać do takich kotletów?
Świetnie smakują z:
- młodymi ziemniakami z koperkiem,
- puree ziemniaczanym,
- mizerią,
- surówką z młodej kapusty,
- buraczkami,
- fasolką szparagową,
- ogórkami małosolnymi.
Równie dobrze sprawdzają się następnego dnia w bułce z pomidorem, sałatą i musztardowym sosem.
Jakie mięso wybrać?
Najlepiej sprawdzi się łopatka wieprzowa albo mieszanka wieprzowo-wołowa. Zbyt chude mięso może sprawić, że kotlety będą mniej soczyste, dlatego niewielka ilość naturalnego tłuszczu jest tu bardzo pożądana.
SKŁADNIKI
- 700 g mięsa mielonego z łopatki wieprzowej lub wieprzowo-wołowego
- 1 średnia młoda cukinia (około 250 g)
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 jajko
- 3 łyżki bułki tartej
- 2 łyżki posiekanego koperku
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka majeranku
- ½ łyżeczki słodkiej papryki
- sól
- świeżo mielony pieprz
- Do panierowania
- około 80 g bułki tartej
- Do smażenia
- olej lub smalec
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Cukinię umyj i zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Lekko posól i odstaw na około 10 minut.
- W tym czasie bardzo drobno posiekaj cebulę i zeszklij ją na niewielkiej ilości tłuszczu. Pozostaw do ostygnięcia.
- Startą cukinię dokładnie odciśnij z nadmiaru soku.
- Do dużej miski przełóż mięso mielone, cukinię, cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, jajko, bułkę tartą, musztardę, koperek, majeranek oraz paprykę. Całość dopraw solą i świeżo mielonym pieprzem. Masę wyrabiaj przez kilka minut, aż stanie się jednolita i lekko kleista.
- Wilgotnymi dłońmi formuj kotlety i obtaczaj je w bułce tartej.
- Na patelni rozgrzej tłuszcz. Smaż kotlety na średnim ogniu przez około 4–5 minut z każdej strony, aż będą równomiernie rumiane i dobrze usmażone w środku.
- Po usmażeniu odłóż je na chwilę na ręcznik papierowy.