Domowe pączki ze starej książki kucharskiej – sprawdzony przepis sprzed lat
Ten stary przepis na pączki, zapisany w pożółkłej książce kucharskiej po babci, wyraźnie różni się od współczesnych receptur. Bazuje na większej ilości mleka oraz dwukrotnym wyrabianiu i wyrastaniu ciasta, co może wymagać odrobiny cierpliwości. Efekt jest jednak tego wart — pączki wychodzą wyjątkowo puszyste, wilgotne i lekkie jak piórka. Warto wypróbować tę sprawdzoną recepturę jeszcze przed tłustym czwartkiem i przekonać się, jak smakują pączki jak dawniej.
i
Stary przepis na pączki czy nowy?
Muszę się przyznać, że mam ogromny sentyment i szacunek do starych przepisów zapisanych w babcinych książkach kucharskich. Ich składniki są zazwyczaj proste i łatwo dostępne, bo kluczem do sukcesu nie były kiedyś wyszukane produkty, lecz technika i cierpliwość. Choć wiele z tych receptur może dziś brzmieć pracochłonnie, warto pamiętać, że w przeciwieństwie do naszych babć dysponujemy nowoczesnymi urządzeniami kuchennymi, które znacznie ułatwiają pracę. Co więcej, przepis sprzed 100 lat to receptura wielokrotnie sprawdzona — ryzyko niepowodzenia jest więc znacznie mniejsze niż w przypadku przypadkowych, internetowych inspiracji.
Ten stary przepis na pączki wyróżnia się przede wszystkim dużą ilością mleka, które nadaje ciastu wilgotność i jednocześnie sprzyja pracy drożdży. Dzięki temu pączki wychodzą niezwykle miękkie, puszyste i lekkie. Na ich wyjątkową strukturę wpływa także dwukrotne wyrabianie oraz podwójne wyrastanie ciasta — to właśnie te pozornie drobne detale sprawiają, że domowe pączki przygotowane według dawnej receptury smakują dokładnie tak, jak kiedyś.
SKŁADNIKI
- 750 ml ciepłego mleka
- 1 kg mąki
- 12 żółtek
- 200 g masła klarowanego
- 4-5 łyżek cukru
- cukier wanilinowy
- 90 g drożdży
- wybrane nadzienie
- lukier lub cukier puder do posypania
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Drożdże rozpuścić w mleku. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę, dodać mleko z drożdżami i wymieszać.
- Stopniowo dodawać mąkę. Wymieszać i zacząć wyrabiać - można ręką, choć mniej męcząco jest to robić mikserem - na początek z końcówkami jak do ubijania piany, później, jeśli ciasto zacznie na niech "podjeżdżać" do góry - zmienić je na końcówki hakowe.
- Po kilku minutach dodać stopione masło (stopniowo, cały czas wyrabiając). Ciasto wyrabiać do momentu aż zacznie odstawać od miski i końcówek miksera/ręki. Ciasto jest bardziej luźne niż tradycyjne ciasto na pączki, ze względu na dużą ilość mleka.
- Odstawić do wyrośnięcia, po ok. 1 h ponownie ciasto przebić, pozwolić wyrosnąć raz jeszcze. Wyrośnięte ciasto jeszcze raz szybko zagnieść - celem wypuszczenia z niego nadmiaru gazu.
- Na blacie lub stolnicy rozwałkować ciasto 2 placki grubości ok. 1,5 cm. Na pierwszy placek w równych odległościach nakładać po łyżeczce nadzienia. Przykryć drugim plackiem, dobrze przycisnąć wokół porcji nadzienia, po czym niewielką szklanką wykrawać pączki, odkładać je na lekko omączone deski czy półmiski.
- W garnku rozgrzać tłuszcz. Smażyć pączki z obu stron na złoty kolor (ok. 2 min. każdą stronę). Usmażone pączki odkładać na papierowy ręcznik, lekko przestudzone lukrować lub oprószyć cukrem pudrem.