Danie z kurczaka? Najczęściej poprzedza go umycie mięsa. W naturalnym odruchu możemy sądzić, że w ten sposób pozbędziemy się szkodliwych substancji czy drobnoustrojów. Okazuje się, że w ten sposób możemy sobie tylko zaszkodzić.
Dlaczego nie należy myć surowego kurczaka?
Największą obawę stanowią bakterie – przede wszystkim Salmonella. Jednak gdy faktycznie znajdują się one na kurczaku, a my będziemy go myć, to bakterie wraz z pryskającą wodą rozniosą się po zlewie, mogą trafić na suszące się naczynia, nie mówiąc już o tym, że pokryją ręce.
Ponadto temperatura wody jest za niska, by unieszkodliwić bakterie. Oprócz Salmonelli na kurczaku mogą się znajdować pałeczki Campylobacter, które niekiedy wywołują wrzody żołądka, spadek odporności, a nawet sepsę.
Mycie kurczaka – zbędne?
Można śmiało uznać, że mycie surowego kurczaka jest niepotrzebne. Ewentualne bakterie i tak zginą podczas obróbki cieplnej – gotowania, pieczenia czy smażenia. A jeśli nie rozniosą się po zlewie i okolicach, skutecznie je wyeliminujemy.
Jeśli jednak mamy opór przed tym, by gotować nieumyte mięso, możemy je np. osuszyć ręcznikiem papierowym.
Wszystko, co miało kontakt ze świeżym kurczakiem – deski do krojenia, noże – najlepiej potraktować na chwilę wrzątkiem, który zabije ewentualne drobnoustroje. Ręce z kolei warto dokładnie myć przez co najmniej 30 sekund.