Borówki brusznice to małe krzewinki z czerwonymi owocami. Mają skórzaste listki, które na zimę nie opadają, przez co zyskały jeszcze jedną nazwę - borówka wiecznie zielona. Brusznica owocuje w lipcu i sierpniu, czasami jesienią powtórnie. Podobno lepsze przetwory są właśnie z tych późniejszych zbiorów, bo owoce są mocniej zabarwione i smaczniejsze. Borówka czerwona (podobnie jak żurawina) wyróżnia się tym, że nie psuje się zbyt szybko. Owoce brusznicy zawierają żelazo, wapń, magnez, mangan, siarkę i fosfor. Ponadto ma sporo witaminy C, witaminę A i witaminy z grupy B. Co ciekawe, większą wartość biologiczną niż owoce wykazują listki borówek.
Z borówki brusznicy najczęściej robi się dżemy lub niezbyt słodkie konfitury do mięs (najlepiej smakują z duszonym lub pieczonym indykiem oraz dziczyzną). Brusznica nie nadaje się na wino.
Jak zrobić konfiturę borówkową do mięs?
Na 1 kg borówek potrzeba około 70 dkg cukru, bo borówka jest w smaku nieco kwaśna i cierpka (gdy chcemy zrobić słodszy dżem, trzeba wówczas 1 kg cukru). Umyte, osuszone i przebrane borówki przesypujemy w garnku cukrem i odstawiamy w chłodne miejsce.
Po około 12 godzinach zaczynamy gotować (a właściwie smażyć w cukrowym syropie) owoce. Robimy to do czasu, gdy owoce staną się szkliste, a krople soku będą krzepły na spodku. Trzeba uważać, żeby za bardzo nie rozgotować owoców – smażenie trwa około 20 minut. Można w trakcie gotowania do borówek dodać cząstki gruszek lub jabłek, co poprawia smak konfitury i likwiduje cierpkość brusznicy. Gorącą konfiturę borówkową wlewamy do wyparzonych wrzątkiem słoików i od razu zamykamy.