Pieczarki najpierw wkładam do piekarnika. Dzięki temu zupa smakuje zupełnie inaczej
Większość pieczarkowych smakuje bardzo podobnie. Pieczarki trafiają prosto do garnka, potem śmietana, koperek i gotowe. Tymczasem wystarczy zmienić jeden etap, żeby zupa nabrała dużo głębszego smaku. Pieczone pieczarki robią się bardziej intensywne, niemal maślane i lekko „mięsne”, palone masło dodaje orzechowego aromatu, a ziemniaki sprawiają, że całość jest sycąca, ale nadal lekka. To jedna z tych zup, które pachną tak dobrze, że trudno doczekać się obiadu.
i
Dieta wegetariańska
Pieczarki mają w polskiej kuchni trochę pecha. Są wszędzie, a jednocześnie bardzo rzadko dostają szansę, żeby naprawdę pokazać swój smak. Najczęściej lądują na patelni tylko na chwilę, oddają wodę, miękną i właściwie tyle.
A przecież pieczarki potrafią smakować dużo głębiej. Zwłaszcza kiedy zamiast do garnka trafiają najpierw do piekarnika. Pod wpływem wysokiej temperatury robi się z nimi coś zupełnie innego niż podczas zwykłego smażenia. Woda odparowuje szybciej, brzegi zaczynają się przypiekać, a smak robi się bardziej skoncentrowany i wyrazisty. Nagle zwykła pieczarka zaczyna pachnieć niemal pieczenią. Dlatego ta zupa smakuje zupełnie inaczej niż klasyczna pieczarkowa.
Ogromną rolę odgrywa też palone masło. Nie dominuje, ale daje lekko orzechowy aromat i sprawia, że pieczarki wydają się jeszcze bardziej intensywne. Ziemniaki dodane pod koniec nie zagęszczają zupy agresywnie, tylko nadają jej miękkości i sprawiają, że całość staje się bardziej komfortowa. To nie jest ciężka kremowa zupa „na śmietanie”.
Dlaczego to działa – sekret pieczonych pieczarek
Pieczarki w ogromnej części składają się z wody. Kiedy trafiają prosto do garnka, często bardziej się duszą niż smażą. Smak robi się łagodniejszy i mniej skoncentrowany.
Piekarnik działa inaczej. Wysoka temperatura szybciej odparowuje wilgoć i pozwala pieczarkom się przypiekać. Dzięki temu pojawia się głębszy, bardziej wyrazisty smak i charakterystyczny aromat przypominający pieczone mięso albo bulion.
Palone masło dodatkowo podkreśla ten efekt. Mleczne białka zaczynają się karmelizować, przez co masło robi się bardziej orzechowe i aromatyczne. To właśnie dlatego nawet prosta pieczarkowa zyskuje pełny, okrągły smak. Największą różnicę robi mocne przypieczenie pieczarek przed dodaniem ich do zupy.
Sugerowane ulepszenia
- Część pieczarek można zostawić w większych kawałkach, żeby zupa miała bardziej „gulaszowy” charakter. Bardzo dobrze działają też pieczarki brunatne, bo mają intensywniejszy smak.
- Jeśli chcesz bardziej kremowej konsystencji, można zmiksować jedną chochlę ziemniaków z bulionem i wlać z powrotem do garnka. Zupa nadal pozostanie lekka, ale zrobi się bardziej aksamitna.
- Świetnie pasują też chrupiące grzanki smażone na maśle.
SKŁADNIKI
- 700 g pieczarek
- 3 średnie ziemniaki
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1,2 l bulionu warzywnego albo drobiowego
- 80 g masła
- 2 łyżki oliwy
- mały pęczek koperku
- sól
- świeżo mielony pieprz
- Opcjonalnie:
- łyżeczka musztardy dijon
- kilka kropel soku z cytryny
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Pieczarki przekrój na połówki albo ćwiartki. Wymieszaj z oliwą, solą i pieprzem, a potem rozłóż na dużej blasze tak, żeby się nie stykały. Piecz przez około 25 minut w temperaturze 220°C, aż mocno się zezłocą.
- W dużym garnku rozpuść połowę masła i zeszklij drobno posiekaną cebulę. Dodaj czosnek i chwilę podsmaż.
- Wlej bulion i dodaj pokrojone ziemniaki. Gotuj do miękkości.
- W międzyczasie przygotuj palone masło. Resztę masła rozpuść w rondelku i podgrzewaj chwilę dłużej, aż zacznie pachnieć orzechowo i lekko się zezłoci.
- Do garnka dodaj upieczone pieczarki razem z sokami z blachy. Wlej palone masło i gotuj jeszcze kilka minut.
- Na końcu dopraw pieprzem, ewentualnie odrobiną musztardy albo kilkoma kroplami cytryny. Posyp dużą ilością koperku. Najlepiej smakuje bardzo gorąca, z grubą kromką chleba.