Zamiast chipsów na mecz robię pieczoną ciecierzycę. Miska znika przed pierwszym gwizdkiem
Chrupiąca ciecierzyca z piekarnika to jedna z tych przekąsek, które kosztują grosze, a wyglądają jak modny hit z gastrobaru. Wystarczy puszka ciecierzycy, odrobina przypraw i piekarnik, by stworzyć coś, co przy meczu znika szybciej niż klasyczne chipsy. Cytryna i świeży koperek dodają jej lekkości idealnej na czerwcowe wieczory.
Choć podczas transmisji sportowych najczęściej królują chipsy, paluszki i krakersy, coraz więcej osób szuka lżejszych przekąsek, które nadal dają przyjemność chrupania. Pieczona ciecierzyca świetnie wpisuje się w ten trend. Jest tania, sycąca i można ją doprawić na dziesiątki sposobów.
W wersji z koperkiem i cytryną nabiera świeżego, letniego charakteru. To przekąska, która równie dobrze sprawdzi się podczas meczu otwarcia, jak i na tarasie czy balkonie podczas spotkania ze znajomymi. Największą zaletą tej przekąski jest to, że można przygotować ją wcześniej. Nie wymaga podgrzewania, nie brudzi rąk tak jak chipsy i długo zachowuje chrupkość. Do tego wygląda efektownie w dużej misce, a cytrynowo-koperkowy aromat sprawia, że trudno poprzestać na jednej garści.
SKŁADNIKI
- 2 puszki ciecierzycy (po ok. 240 g po odsączeniu)
- 2 łyżki oliwy
- skórka otarta z 1 cytryny
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
- 2 łyżki drobno posiekanego koperku
- 1 łyżeczka soku z cytryny
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Ciecierzycę odsącz i dokładnie osusz ręcznikiem papierowym. Im mniej wilgoci, tym bardziej chrupiący będzie efekt końcowy.
- Przełóż ją do miski, dodaj oliwę, sól, pieprz i czosnek granulowany. Dokładnie wymieszaj.
- Rozsyp ciecierzycę na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ziarenka powinny leżeć w jednej warstwie.
- Piecz przez 35–45 minut w temperaturze 200°C, mieszając co 10–15 minut. Ciecierzyca powinna być złocista i wyraźnie chrupiąca.
- Po wyjęciu z piekarnika od razu dodaj skórkę z cytryny, sok z cytryny i posiekany koperek. Delikatnie wymieszaj.
- Podawaj lekko ciepłą lub całkowicie wystudzoną. W obu wersjach smakuje świetnie.