Cukinia piklowana na ostro. Chrupiący dodatek do grilla, który szybko wyprzedza klasyczne ogórki
Każdego lata przychodzi moment, kiedy cukinii jest więcej, niż jesteśmy w stanie wykorzystać na bieżąco. Robimy placki, zapiekanki, zupy i leczo, a mimo to kolejne owoce dojrzewają w zawrotnym tempie. Właśnie wtedy najchętniej sięgam po ten przepis. Kilkanaście minut pracy wystarczy, aby zwykła cukinia zamieniła się w pikantne, lekko słodkie pikle z wyraźną nutą czosnku i chili. Są chrupiące, pełne charakteru i świetnie odnajdują się obok grillowanych mięs, burgerów czy prostych kanapek. To jeden z tych przepisów, które zaskakują już po pierwszym kęsie, bo cukinia w zalewie smakuje zupełnie inaczej, niż większość osób się spodziewa.
Nie każdy pikiel musi zaczynać się od ogórka
Moda na piklowane warzywa trwa w najlepsze i trudno się temu dziwić. Kilka prostych składników wystarczy, aby nawet bardzo neutralne warzywo nabrało wyrazistego smaku i stało się świetnym dodatkiem do wielu dań.
Cukinia nadaje się do tego znakomicie. Ma delikatny miąższ, szybko przechodzi aromatem zalewy i zachowuje przyjemną chrupkość, zwłaszcza wtedy, gdy wybierzemy młode, niewielkie egzemplarze.
Słodycz, ostrość i kwasowość tworzą idealną równowagę
W dobrze przygotowanej zalewie żaden smak nie powinien dominować.
Ocet odpowiada za świeżość i trwałość, miód delikatnie łagodzi ostrość chili, a czosnek nadaje całości głęboki aromat. Po kilkunastu godzinach wszystkie składniki zaczynają się przenikać i właśnie wtedy cukinia pokazuje swój najlepszy smak.
Najlepsza jest młoda cukinia
Do piklowania warto wybierać niewielkie owoce o długości około 15–20 centymetrów.
Mają cienką skórkę, niewielkie pestki i jędrny miąższ, dzięki czemu po zalaniu pozostają przyjemnie chrupiące. Duże, przerośnięte cukinie zawierają więcej wody i po kilku dniach mogą stać się zbyt miękkie.
Do czego podawać piklowaną cukinię?
Jej lekko pikantny smak świetnie pasuje do:
- grillowanej karkówki,
- kiełbasy z rusztu,
- burgerów,
- pieczonego kurczaka,
- szarpanej wieprzowiny,
- tortilli,
- kanapek z pieczonym mięsem,
- desek serów i wędlin.
Świetnie sprawdza się również jako dodatek do sałatek ziemniaczanych i makaronowych, którym dodaje wyrazistości oraz przyjemnej chrupkości.
Jak dopasować ostrość do własnego gustu?
Jeżeli lubisz wyraźnie pikantne przetwory, pozostaw pestki w papryczce chili albo dodaj drugą sztukę.
Jeśli wolisz łagodniejszy smak, usuń pestki lub zmniejsz ilość chili, pozostawiając czosnek i miód w tych samych proporcjach. Dzięki temu zalewa zachowa swój charakter, ale będzie delikatniejsza.
SKŁADNIKI
- 1 kg młodej cukinii
- 3 ząbki czosnku
- 1 świeża papryczka chili
- 1 łyżeczka gorczycy
- 1 łyżeczka ziaren kolendry
- 2 gałązki kopru
- 2 gałązki tymianku (opcjonalnie)
- Zalewa
- 300 ml wody
- 200 ml octu spirytusowego 10%
- 2 łyżki miodu
- 1½ łyżki soli kamiennej niejodowanej
- 1 łyżeczka pieprzu ziarnistego
- 2 liście laurowe
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Cukinię dokładnie umyj i osusz. Nie obieraj jej ze skórki. Pokrój w grubsze półplasterki lub długie wstążki przy pomocy obieraczki do warzyw.
- Czosnek pokrój w cienkie plasterki, a papryczkę chili w krążki. Jeśli zależy ci na łagodniejszym smaku, usuń wcześniej pestki.
- Do wyparzonych słoików włóż gorczycę, kolendrę, czosnek, chili oraz gałązki koperku. Następnie ciasno ułóż pokrojoną cukinię.
- W garnku zagotuj wodę z solą, miodem, pieprzem i liśćmi laurowymi. Gdy składniki się połączą, wlej ocet i zdejmij garnek z ognia.
- Gorącą zalewą zalej cukinię, pozostawiając około 1 cm wolnej przestrzeni od brzegu słoika.
- Szczelnie zakręć słoiki.
- Jeżeli planujesz przechowywać cukinię przez kilka miesięcy, pasteryzuj słoiki przez około 8 minut od chwili zagotowania wody.
- Jeśli przygotowujesz szybką wersję do bieżącego jedzenia, wystarczy odstawić słoiki do ostygnięcia i schłodzić je w lodówce. Najlepszy smak cukinia osiąga po 24–48 godzinach.