Kompot ze śliwek z piekarnika. Nasze prababki gotowały go przy okazji pieczenia obiadu
Dziś mało kto przygotowuje kompot w piekarniku, a szkoda. W przedwojennych poradnikach dla gospodyń można znaleźć sprytny sposób na wykorzystanie ciepła urządzenia, które i tak pracuje. Gdy w piekarniku piekło się mięso albo ciasto, obok powoli dochodził aromatyczny kompot ze śliwek. Efekt? Mniej zużytej energii i wyjątkowo głęboki smak owoców.
Patent sprzed niemal stu lat, który wciąż ma sens
W czasach, gdy elektryczne piekarniki dopiero trafiały do polskich domów, gospodynie bardzo świadomie planowały gotowanie. Jeśli urządzenie było już nagrzane, starano się wykorzystać je do przygotowania kilku potraw jednocześnie. Nasze prababcie były sprytne i oszczędne, starały się niczego nie marnować, także prądu i ciepła!
Dlatego obok pieczonego mięsa czy wypieków często trafiał do środka niewielki rondelek z owocami. Kompot nie gotował się gwałtownie jak na kuchence. Powoli dochodził w łagodnym cieple, dzięki czemu owoce zachowywały kształt, a smak stawał się bardziej skoncentrowany.
Dziś, gdy ceny energii nikogo nie pozostawiają obojętnym, ten stary sposób brzmi zaskakująco nowocześnie.
Dlaczego piekarnik nadaje kompotowi lepszy smak
Powolne ogrzewanie działa trochę jak długie pieczenie jabłek.
Śliwki oddają sok stopniowo, nie rozpadają się gwałtownie i zachowują więcej aromatu. Cytryna podkreśla ich naturalną słodycz, a niewielka ilość cukru wystarcza, by uzyskać przyjemny, zrównoważony smak.
Kompot wychodzi bardziej esencjonalny niż ten przygotowany w pośpiechu na palniku.
Dlaczego warto wrócić do tego sposobu
Bo to jeden z tych kuchennych patentów, które nie zestarzały się ani trochę. Jeśli pieczesz chleb, sernik, mięso czy warzywa, piekarnik i tak zużywa energię. Wystarczy wykorzystać wolne miejsce na ruszcie, żeby przy okazji przygotować domowy kompot.
Nasze prababki robiły to z oszczędności. My możemy robić to z oszczędności i dla smaku. A to chyba najlepszy dowód, że niektóre kulinarne pomysły naprawdę się nie starzeją.
Podpowiadamy:
- do przygotowania kompotu możesz użyć dowolnych suszonych owoców lub ich mieszanki
- jeśli wolisz kompot z owoców świeżych lub mrożonych, nic nie stoi na przeszkodzie, by przygotować go w ten sam sposób. Warto tylko skrócić wtedy czas pieczenia o 1/3 (owoce mrożone) lub połowę (w przypadku świeżych owoców).
SKŁADNIKI
- 125 g suszonych śliwek
- około 600 ml gorącej wody
- 2–3 łyżki cukru
- 1–2 łyżeczki soku z cytryny
- oraz garnuszek z pokrywką, który nadaje się do użycia w piekarniku
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Suszone śliwki zalej gorącą wodą i pozostaw na około 2 godziny, aby zmiękły.
- Przełóż je do niewielkiego garnka lub żaroodpornego naczynia. Wlej około 500 ml gorącej wody, dodaj cukier oraz sok z cytryny.
- Przykryj naczynie pokrywką lub folią aluminiową.
- Wstaw do piekarnika nagrzanego do około 170–180°C. Jeśli pieczesz jednocześnie mięso lub ciasto, po prostu ustaw naczynie obok.
- Pozostaw na około 45–60 minut. Kompot nie powinien intensywnie wrzeć – wystarczy, że owoce będą powoli oddawały smak.
- Po wyjęciu pozostaw do lekkiego przestudzenia. Podawaj na ciepło albo całkowicie schłodzony.