Tę zieloną zupę gotuję wiosną częściej niż szczawiową. Pachnie ziołami i smakuje jak początek lata
Kiedy na straganach pojawiają się pęczki młodych ziół, trudno oprzeć się pokusie, by wykorzystać je nie tylko do sałatek czy twarożków. Właśnie wtedy najchętniej wracam do prostej zielonej zupy, której podstawą są szczypiorek, pietruszka, szpinak i odrobina pokrzywy. Jest lekka, aromatyczna i ma w sobie wszystko to, co najbardziej lubię w późnej wiośnie. W Szwajcarii podobna zupa, znana jako Grüendonschtigsopp, tradycyjnie pojawia się na stołach w Wielki Czwartek. U nas nic nie stoi na przeszkodzie, by przygotować ją wtedy, kiedy mamy ochotę na coś świeżego, sezonowego i pełnego smaku.
i
Są przepisy, które powstają razem z porami roku
Niektórych dań nie da się ugotować o dowolnej porze. Oczywiście technicznie byłoby to możliwe, ale nie miałyby już tego samego charakteru. Zielona zupa z młodych ziół należy właśnie do tej grupy.
Najlepiej smakuje wtedy, gdy szczypiorek jest soczysty, natka pachnie świeżością, a młode liście szpinaku trafiają do kuchni niemal prosto z targowego koszyka.
To zupa, która nie potrzebuje wielu dodatków. Jej siłą jest prostota oraz naturalny smak składników, które tylko przez kilka tygodni w roku są naprawdę wyjątkowe.
W Szwajcarii podobne zupy od dawna kojarzone są z Wielkim Czwartkiem i początkiem wiosny. Zielony kolor miał symbolizować odrodzenie natury po zimie, ale dziś przede wszystkim przypomina, jak wiele smaku kryje się w najprostszych produktach.
Dlaczego zielone zupy smakują inaczej niż klasyczne kremy
Sekret tkwi w świeżości. Większość warzywnych kremów buduje smak na pieczonych warzywach, cebuli albo śmietanie. Tutaj pierwsze skrzypce grają zioła.
To one nadają aromat i charakter całej potrawie.
Szpinak odpowiada za delikatność, natka pietruszki wnosi świeżość, szczypiorek przyjemną cebulową nutę, a pokrzywa dodaje głębi, choć sama w sobie pozostaje niemal niewyczuwalna.
Ziemniaki pełnią ważną, choć dyskretną rolę. Zagęszczają zupę i nadają jej aksamitną konsystencję bez konieczności dodawania dużej ilości śmietany.
Dzięki temu całość pozostaje lekka, ale jednocześnie sycąca.
Jak podać taką zupę
Najlepiej smakuje z chrupiącym pieczywem albo grzankami przygotowanymi na maśle.
Bardzo dobrze pasuje do niej również ugotowane na półtwardo jajko, które podkreśla jej wiosenny charakter.
Jeżeli zależy ci na bardziej wyrazistym smaku, możesz dodać kilka kropli oliwy z pierwszego tłoczenia albo odrobinę tartego sera bursztyn.
Tipy i warianty
- Jeżeli masz dostęp do czosnku niedźwiedziego, warto zastąpić nim część szczypiorku.
- Świetnie sprawdzi się też w zupie rokambuł lub szczypior młodego czosnku
- Do zupy można dodać również młode liście botwinki lub szczawiu, dzięki czemu smak stanie się bardziej złożony.
- Osoby lubiące bardzo kremową konsystencję mogą zwiększyć ilość ziemniaków albo dodać odrobinę więcej śmietanki.
SKŁADNIKI
- 2 średnie ziemniaki
- 1 litr bulionu warzywnego
- 2 garście młodego szpinaku
- 1 duży pęczek szczypiorku
- 1 duży pęczek natki pietruszki
- 1 garść młodych liści pokrzywy
- 1 mała cebula
- 1 łyżka masła
- 2 łyżki śmietanki 18% lub 30%
- sól
- świeżo mielony pieprz
PRZYGOTOWANIE KROK PO KROKU
- Cebulę drobno posiekaj i zeszklij na maśle. Dodaj pokrojone w kostkę ziemniaki i smaż przez chwilę, mieszając.
- Wlej bulion i gotuj do momentu, aż ziemniaki staną się całkowicie miękkie.
- W tym czasie dokładnie opłucz szpinak, pokrzywę, szczypiorek i natkę pietruszki. Dodaj wszystkie zioła do garnka i gotuj jeszcze przez 2–3 minuty.
- Zmiksuj zupę na gładki krem.Dodaj śmietankę, dopraw solą oraz pieprzem i podgrzej przez chwilę, nie dopuszczając do zagotowania.