Nie trzeba być wytrawnym znawcą win, żeby kupić dobry trunek, ani wydać za butelkę ponad 100 zł, by cieszyć się później jej zawartością. Nie powinna nas też odstraszać informacja o zawartości siarczanów. Są to bowiem związki, które wykorzystuje się do konserwacji wina. Dzięki ich obecności nie kwaśnieje ono, a w przypadku czerwonego - zachowuje kolor.
Nie zwracajmy też uwagi na wiek wina. Zasada, że im starsze, tym lepsze, sprawdza się w przypadku trunków z naprawdę górnej półki cenowej. Najważniejsza rada to czytać uważnie etykiety i kupować wina, które nie były butelkowane w Polsce, ale u producenta. To gwarantuje ich walory. Na przykład w hipermarketach można kupić oryginalne wina portugalskie, w tym słynne na świecie porto. Każde oryginalnie butelkowane w Portugalii wino powinno mieć napis na etykiecie "Instituto dos Vinhos do Douro e Porto". Jest to instytut nadający trunkom portugalskim certyfikaty i trzeba wierzyć, że nie wypuści on w świat byle czego!
Warto też wybierać wina z ciepłych krajów, np. z Chile albo z Argentyny, co też gwarantuje ich jakość. Przy zakupie spójrzmy też oczywiście na kolor trunku. Wytrawne białe lub półwytrawne powinno mieć biały kolor. Jeśli w butelce jest żółtawa ciecz, to znaczy, że wino się utleniło.