Przyprawy - poznaj ich lecznicze i zdrowotne właściwości

Przyprawy - poznaj ich lecznicze i zdrowotne właściwości

Autor Zdjęcia: photos.com

Stosowanie przypraw to doskonały sposób na profilaktykę przeziębień.

Chociaż większość używanych obecnie przypraw pojawiła się na naszym kontynencie dopiero w XVI - XVII w. to już wcześniej przygotowywane potrawy były odpowiednie urozmaicane różnego rodzaju dodatkami smakowymi. Bez nich bylibyśmy słabsi, bardziej chorowici i podatni na najróżniejsze infekcje. Poznaj lecznicze właściwości przypraw.

Przyprawy - właściwości antybakteryjne

Właściwości antybakteryjne mają prawie wszystkie przyprawy. Najsilniej zwalczają bakterie mieszanki przypraw, np. popularne indyjskie curry, zawierające m.in. chilli, cynamon, czosnek, goździki i imbir, czy chińskie pięć smaków. Ich składniki wzajemnie wzmacniają swoje działanie. Niektóre przyprawy, w małych ilościach działające korzystnie, w dużych mogą być trujące, a nawet działać rakotwórczo.

Przyprawy - właściwości lecznicze

Nie wiadomo od jak dawna ludzie używają przypraw. Czosnek w kuchni ma tradycję liczącą ponad 5 tys. lat. Najwcześniejszy zabytek świadczący o wykorzystaniu przypraw w lecznictwie, fresk z cykladzkiej Thery pochodzący sprzed ponad 3,5 tys. lat, dotyczy szafranu. W starożytności szafran był zalecany w leczeniu 90 różnych chorób.

Kolendra będąca składnikiem sosu salsa zwalcza bakterie Salmonella, które giną w zetknięciu z dodecenalem, związkiem silniejszym od niektórych antybiotyków. Kurkuma będąca składnikiem curry, powstrzymuje rozwój niektórych infekcji. Co więcej, blokuje rozwój zmian w mózgu u chorych na alzheimera i chroni wątrobę przed skutkami picia alkoholu.

Wanilia chroni przed zwyrodnieniem krwinki czerwonej chorych na anemię sierpowatą. Oregano ma 42 razy więcej związków przeciwdziałających powstawaniu tzw. wolnych rodników (cząsteczek niszczących komórki), niż jabłka. Niszczy pojawiające się w owocach morza bakterie spokrewnione z przecinkowcem cholery. Czosnek chroni przed rakiem żołądka i jelita grubego. Wasabi, przyprawa do sushi, chroni przed próchnicą. Imbir zapobiega rakowi jelita grubego.

Prawie wszystkie przyprawy mają właściwości antybakteryjne. Silnie bakteriobójcze są: czosnek, cebula, oregano i ziele angielskie. Nieco łagodniej potraktujemy bakterie jedząc: tymianek, cynamon, kardamon, kminek i goździki. Składnik czosnku: allicyna, działa na bakterie helicobacter pylori, odpowiedzialne za chorobę wrzodową żołądka.

Najmocniej antybakteryjnie działają mieszanki przypraw. To dlatego, że ich składniki wzmacniają nawzajem swoje właściwości. Do takich „tajnych broni kucharza” należą: curry, chili i „pięć smaków”. Z drugiej strony, niektóre składniki przypraw, zwłaszcza kiedy dostaną się do organizmu w ilościach większych niż „przepisowe”, są toksyczne. Mogą spowodować alergię, zatrucie lub inne przykre dolegliwości.

Przyprawy - wpływ na ewolucję

Teorię o wielkim wpływie przypraw na dzieje człowieka potwierdzają odkrycia, ujawniające niespodziewane możliwości roślin przyprawowych. Może to właśnie im, w stopniu co najmniej tak dużym jak rozumowi, zawdzięczamy nasz triumfalny pochód przez świat? Stosowanie przypraw wiąże się z zaprzęgnięciem do funkcjonowania ludzkiego organizmu setek aktywnych związków chemicznych. Bez ich dobroczynnego wpływu nie przetrwalibyśmy infekcji, które dzięki dorzuconej szczypcie przypraw kończyły się niegroźnie. A przecież trudno zaludniać świat będąc dziesiątkowanymi np. przez bakterie. Teoria przypisująca przyprawom wielką zasługę dla człowieka, mówi, że używanie przypraw było naszym przystosowaniem ewolucyjnym. 

Mieszkańcy chłodnej północy używają przypraw do co trzeciej potrawy, co dla kucharza hinduskiego czy etiopskiego jest nie do pomyślenia. Ten wniosek zwolenników przyprawionej ewolucji człowieka to wynik analizy około 4600 przepisów ze stu tradycyjnych kuchni funkcjonujących w prawie 40 krajach. Jest to kwestia upodobań podniebienia, ale te upodobania to właśnie skutek ewolucji. Nie ma związku między skłonnością do przyprawiania a dostępnością przypraw. Ewolucyjne przystosowanie do traktowania pieprzem łatwo psującego się wieprza nie polega na tym, że tradycyjnie używa się wielu przypraw, ale na tym, że właśnie tak przyprawione jedzenie smakuje. Znany jest fakt zjadania glinki kaolinowej przez papugi, dla zneutralizowania działania trucizny zawartej w jedzonej przez nie roślinie. Ale przecież ptaki, nawet najmądrzejsze, nie wiedzą, że glinka im pomaga. Lubią jeść glinkę, bo ewolucja zrobiła z nich amatorki kaolinu. Wygląda na to, że ludzie ewoluowali od pospolitych ogryzaczy kości ku smakoszom. Nasze życie nabrało smaku, a smak uratował nam życie.