Co powinno być na etykiecie produktu zakwalifikowanego jako żywność?

Co powinno być na etykiecie produktu zakwalifikowanego jako żywność?

Autor Zdjęcia: pixabay.com

Przed zakupem parówek - zawsze czytaj etykiety.

Wiem, co jem, ale nie zawsze. W konserwie mięsnej może być np. tylko 60% mięsa, w szynce jest woda albo jakaś inna chemia, bułka tarta - jak dobrze się wczytać w składzie ma stabilizatory (węglan wapnia), emulgatory czy E472. No właśnie – etykieta. Na co zwracać uwagę podczas zakupów spożywczych?

Etykiety produktów spożywczych nie zawsze są opatrzone rzetelnymi informacjami i bardzo często wprowadzają nas w błąd. Dlatego jemy coś, czego być może jeść nie chcemy albo nie możemy (chodzi na przykład o alergie na niektóre składniki). W Polsce nad rzetelnością producentów i jakością informacyjną etykiet na żywności czuwa Inspekcja Jakości Handlowej Produktów Rolno-Spożywczych. Przeprowadzane przez nią kontrole nie napawają optymizmem, bo wynika że często niektóre aspekty producenci zatajają, by ich produkt był bardziej dla klienta atrakcyjny. To najczęściej dotyka produktów tańszych, ale nie zawsze.  



W każdym bądź razie takie praktyki to ewidentne oszustwo. Inspekcja Jakości Handlowej Produktów Rolno-Spożywczych uważa, że jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku wyrobów mięsnych. Dlatego przypominamy, że od 1 kwietnia 2015 obowiązują nowe unijne przepisy regulujące znakowanie mięsa. Teraz trzeba znakować wszystkie gatunki mięsa bez wyjątku: wołowinę, wieprzowinę i drób (poprzednio tym nakazem była objęta tylko wołowina. Oznakowanie ma wskazywać z jakiego kraju mięso pochodzi, w jakim było wyhodowane i gdzie zostało ubite. Prawdopodobnie podobne informacje będą niedługo musiały zawierać również przetwory mięsne.     



Zgodnie z nowymi przepisami, na etykiecie produktu zakwalifikowanego jako żywność musi znajdować się, oprócz nazwy oczywiście, wykaz wszystkich składników, wykaz składników lub innych substancji mogących zwierać alergeny, musi być także podana ilość tych składników oraz wartości odżywcze. Producent musi podawać wagę netto produktu, datę przydatności do spożycia lub minimalny okres trwałości. Jeżeli produkt tego wymaga, etykieta musi informować o szczególnych warunkach przechowywania. Ciekawe mogą okazać się na przykład etykiety na parówkach, może w końcu rozwikłamy legendy o ich składzie. I właśnie producenci takich produktów jak parówki, kiełbasy czy pasztety będą zapewne pod największym obstrzałem kontroli, bo w takich wyrobach najłatwiej modyfikować ich pierwotnie opracowane receptury. Ale nikomu nie życzymy trafić na taką żywność, etykiety jednak należy czytać, może czasami z ograniczonym zaufaniem.

Ocena: 0