Co łączy kawę po turecku z Turcją, rybę po grecku z Grecją i pierogi ruskie z Rosją?

Co łączy kawę po turecku z Turcją, rybę po grecku z Grecją i pierogi ruskie z Rosją?

Autor Zdjęcia: thinkstockphotos.com

Czy "polska" wersja kawy po turecku ma wiele wspólnego z Turcją? Sprawdź!

Na pytanie, co łączy kawę po turecku z Turcją, rybę po grecku - z Grecją, i pierogi ruskie - z Rosją, najprościej odpowiedzieć – nic! Skąd jednak wzięły się te nazwy potraw? Co to za dania i dlaczego są tak popularne?

W Polsce każdy wie, jak wyglądają i smakują kawa po turecku, ryba po grecku czy pierogi ruskie. Nie warto jednak pytać o takie potrawy podczas podróży po Turcji, Grecji czy Rosji. Dlaczego? Bo nikt ich tam nie zna.

W Turcji herbata, a nie kawa po turecku

„Kawa po turecku” to kawa parzona bezpośrednio w szklance przez zalanie drobno zmielonej kawy wrzątkiem. Był to bardzo popularny i często jedyny sposób przygotowania kawy w czasach PRL. W ekspresy ciśnieniowe do kawy wyposażone były tylko nieliczne miejsca w Polsce – najwyższe urzędy i hotele ORBIS-u, w których zatrzymywali się zagraniczni goście. Kawa z ekspresu była luksusem niedostępnym w zwykłej kawiarni ani też w mniejszym mieście.

Choć tak zaparzona kawa nazywa się „po turecku”, w Turcji takiej kawy nikt nie pije. W ogóle kawa cieszy się tam znacznie mniejszą popularnością niż… herbata. Na każdym tureckim bazarze spotkać można wielu sprzedawców herbaty uwijających się wśród tłumu z okrągłymi tacami pełnymi małych szklaneczek z herbatą. Przypominają one bardziej nasze kieliszki niż szklanki - są niewielkie, mają charakterystycznie „tulipanowo” wywinięte brzegi, stąd turyści często nazywają je nawet „szklanymi tulipanami”. Podawana w nich herbata jest czarna, mocna i słodka. Typowa turecka herbata pochodzi najczęściej z upraw nad Morzem Czarnym (ulubiony turecki gatunek to Rieze), bardzo popularna jest w Turcji także herbata jabłkowa.

Prawdziwą kawę po turecku natomiast parzy się w specjalnych metalowych (miedzianych lub mosiężnych) kawiarkach. Musi być świeżo palona i bardzo słodka. Kawa nie gasi jednak pragnienia (jak wiadomo, pragnienie nawet wzmaga, stąd w wielu krajach podaje się espresso ze szklanką wody), dlatego podczas upałów nie zdaje egzaminu. Turcy raczą się więc głównie herbatą.

Bakłażan duszony z pomidorami zamiast ryby po grecku

„Ryba po grecku”, danie obecne w prawie każdym polskim domu, to ryba smażona z warzywami i podawana na zimno. Marchew, cebulę, seler, pietruszkę dusi się z pomidorami i tak przygotowanym sosem polewa usmażoną wpierw rybę. Potrawa powinna ostygnąć i „dojrzeć”.

W Grecji nikt nie słyszał o takim sposobie podania ryby, choć i potrawy z warzyw, i ryby są tam bardzo popularne. Kuchnia grecka serwuje ryby z grilla, pieczone, smażone i duszone, ale w całkiem inny sposób.

>>> Jaka ryba jest najlepsza do ryby po grecku? [kliknij!]

Być może nazwa ryby „po grecku” wzięła się stąd, że w kuchni śródziemnomorskiej bardzo popularne są warzywa duszone w oliwie i często z pomidorami. Podawane są na zimno jako przystawki. Kolor i widok podobny, ale smak całkowicie inny.

Pierogi ruskie, które nie są ruskie ani nawet... rosyjskie

Pierogi ruskie, które w Polsce mają nadzienie z sera, cebuli i ziemniaków, a podaje się je polewane tłuszczem ze smażoną cebulką i często z kefirem lub kwaśnym mlekiem, w Rosji nie są znane. Ich nazwa zaś często budzi zdumienie. Rosyjskie pierogi są bowiem pieczone w piecu, a nie gotowane. Pieróg to rodzaj ciasta z nadzieniem z mięsa, kapusty lub grzybów

Natomiast gotowane ciasto (zarobione z mąki i wody, tak samo jak na nasze pierogi), ulepione z nadzieniem i podawane „z wody” na gorąco to „warieniki”. Nadzienie „warieników” robi się jednak całkiem inaczej - ze słodkiego sera, kaszy lub owoców.

Ocena: 2,3